Piłka ręczna

Bogdan Kowalczyk (Azoty Puławy): Będziemy walczyć o brąz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lipca 2013, 14:08

 (ARCHIWUM)
(ARCHIWUM)

ROZMOWA z Bogdanem Kowalczykiem, trenerem piłkarzy ręcznych Azotów Puławy

Od dwóch tygodni puławianie trenowali na swoich obiektach. Dziś rano wyjeżdżają na obóz do Zakopanego. Zgrupowanie w stolicy Tatr będzie drugą częścią przygotowań czwartej drużyny superligi do nowego sezonu.

• Jest pan zadowolony z pierwszej części przygotowań?

– Wszystko przebiegało tak, jak sobie zaplanowałem. Przed tygodniem dołączyli do nas reprezentanci kraju, którzy mieli kilka dni wolnego więcej, z racji występów w drużynie narodowej. Dojechał także rozgrywający Marko Tarabochia. Był czas na pracę w terenie, zajęcia w hali i na siłowni.

• Teraz przed wami góry, które mają pomóc w doskonaleniu siły i wytrzymałości.

– Mamy zaplanowaną dalszą pracę nad techniką indywidualną, pojawią się także elementy taktyki. Najważniejsze jednak będą wyjścia w góry. Tych będzie cztery, może pięć.

• W piątek miała zapaść decyzja o przyszłości w Azotach testowanego bramkarza z Litwy Viliusa Rasimasa. Golkiper zostanie w Puławach?

– To będzie zależało od wielu czynników. Obecni bramkarze Maciej Stęczniewski i Rafał Grzybowski prezentują wysoki poziom. Dlatego potrzebujemy gracza, który byłby wzmocnieniem. Litwin raczej byłby uzupełnieniem.

• Europejska Federacja Piłki Ręcznej podała podział na koszyki przed wtorkowym losowaniem Challege Cup. Azoty trafiły do pierwszego koszyka. Za rywali mogą mieć m.in. NMC Zabrze, A.C. PAOK z Grecji czy RK Metaloplastyka Sabac z Serbii. Na kogo chciałby pan trafić?

– Nigdy nie miałem szczęścia w losowaniu. Przekonaliśmy się o tym trzy lata temu, kiedy w debiucie Azotów w Challenge Cup trafialiśmy najpierw na Tikvesh Kavadarci z Macedonii, a następnie na Stord Handball z Norwegii, a w ćwierćfinale na Cimos Koper ze Słowenii. Nie chciałem grać z drużynami z Bałkanów, a dwukrotnie los ich nam przydzielał. Teraz może być podobnie. Najgroźniejszą zapewne będzie Metaloplastyka. Złośliwością byłoby także zagrać już na początek z drużyną z Zabrza, która w tym sezonie wygląda bardzo groźnie.

• Prezes Jerzy Witaszek chce, aby Azoty dotarły aż do finału Challenge Cup. Będzie to trudne zadanie?

– Najważniejszy będzie pierwszy rywal, na którego trafimy. Dobre losowanie będzie sprzyjało osiągnięciu tego celu.

• Na krajowym podwórku przydałby się w końcu medal. Usłyszał już pan taki cel z ust władz klubu?

– Na razie takie sugestie nie padły. Zapewne usłyszymy to na tydzień przed rozgrywkami. Analizujemy potencjał zespołu i jego możliwości. Sporym wzmocnieniem mogą być nowi zawodnicy, w szczególności Marko Tarabochia. Na pewno nie skupimy się na minimum. Dwa pierwsze miejsca na podium są dla Kielc i Płocka. O trzecie będziemy walczyć z kilkoma innymi ekipami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!