Piłka ręczna

Bogdan Kowalczyk: Stord jeszcze się nie poddał

Dodano: 22 lutego 2011, 15:55

Trener Azotów Puławy Bogdan Kowalczyk (FOT. Bartek Żurawski)
Trener Azotów Puławy Bogdan Kowalczyk (FOT. Bartek Żurawski)

ROZMOWA z Bogdanem Kowalczykiem, trenerem Azotów Puławy

W pierwszym meczu 1/8 finału Challenge Cup Azoty pokonały na wyjedzie norweski Stord Handball 29:23. Dzięki sześciu bramkom zaliczki puławianie znaleźli się w komfortowej sytuacji przed rewanżem. Śmiało nawet można zaryzykować, że są już jedną nogą w ćwierćfinale.

• Rywal z Norwegii chyba niczym pana zaskoczył?

– Lecąc do Skandynawii widzieliśmy grę Stordu na kasecie. Dlatego było nam znacznie łatwiej, niż przed rywalizacją z macedońskim Tikveshem 06, w poprzedniej rundzie. Jedynym zaskoczeniem był skład gospodarzy. Spodziewaliśmy się, że zabraknie podstawowych zawodników występujących na pozycji rozegrania. Tymczasem na mecz z nami druga linia cudownie wyzdrowiała.

• Najwięcej problemów sprawiał wam na lewym rozegraniu Duńczyk Soren Nielsen.

– Szczególnie w pierwszej połowie, kiedy zaskoczył nas kilkoma rzutami z drugiej linii. W drugiej części wychodziliśmy do niego wyżej, agresywniej w obronie i problemy się skończyły. Groźnie było także na obu skrzydłach, na których rywale popisywali się ładnymi "wkrętkami” do naszej bramki.

• To skuteczna obrona w końcówce, wsparta dobrą grą Macieja Stęczniewskiego w bramce, złożyły się na końcowy sukces?

– Dodałbym jeszcze do tego oraz odporność psychiczną. Szczególnie ważna była ona już w pierwszej połowie, kiedy przeciwnik odskoczył nam na kilka bramek. W takiej sytuacji potrafiliśmy go dogonić i nie "pękliśmy”, jak to było w przypadku Stordu pod koniec spotkania.

• Sądzi pan, że przewaga sześciu bramek spokojnie wystarczy do awansu?

– Biorąc pod uwagę, że są to europejskie puchary, taka przewaga powinna być bezpieczna. Przed rewanżem mój zespół musi być jednak bardzo skoncentrowany. Jestem pewien, że Norwegowie przyjadą walczyć o zwycięstwo, za wszelką cenę. Będą chcieli zrewanżować się za porażkę.

• W sobotę będzie pan mógł już skorzystać z Michała Szyby, którego zabrakło w Norwegii.

– Zawodnik leworęczny na prawym rozegraniu jest bardzo cenny. Właśnie ta strona mocno "kulała” w pierwszym meczu ze Stordem. Uważam, że gdyby Michał był zdrowy, nasze zwycięstwo w minioną sobotę mogło być znacznie wyższe.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!