Piłka ręczna

Bogdan Kowalczyk, trener Azotów: Potrzebny trzeci bramkarz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 sierpnia 2013, 15:49

 (ARCHIWUM)
(ARCHIWUM)

W weekend szczypiorniści Azotów zajęli drugie miejsce w rozegranym w Puławach I Międzynarodowym Turnieju o Puchar Prezesa Grupy Azoty Puławy. Gospodarze przegrali finał tylko jedną bramką (32:33) z Motorem Zaporoże.

• Jest pan zadowolony z osiągnięcia zespołu?

– Cieszy wynik, jak również gra. Dla nas było to pierwsze granie po miesiącu ciężkiej pracy. Z każdym kolejnym meczem rozkręcaliśmy się. Pierwsze spotkanie z Chrobrym zupełnie nam nie wyszło. Nie wykorzystaliśmy czterech rzutów karnych, zmarnowaliśmy aż czternaście sytuacji sam na sam. Finał z Motorem mógł mieć nieco inny koniec. Gdybyśmy zagrali bardziej twardo, to być może byłoby zwycięstwo. Nie chcieliśmy robić tego za wszelką cenę, nawet kosztem urazów. I tak z opuchniętym okiem został Rafał Przybylski. Widać, że drużyna z Ukrainy jest już na innym etapie przygotowań. Za chwilę bić się będzie o Ligę Mistrzów. Na ich tle nasza gra wyglądała nie najgorzej. Choć nadal trzeba będzie ćwiczyć nowe warianty rozegrania.

• A na to potrzeba czasu…

– Nie da się tego zrobić w ciągu dwóch, trzech dni, kilku gier kontrolnych. Potrzeba trzech, czterech miesięcy.

• Temu też ma służyć kolejny turniej. Już w czwartek zaczynacie udział w X Memoriale Jerzego Klempela w Dzierżoniowie. Rok temu byliście tam najlepsi. W grupie zagracie z Pogonią Szczecin, Zagłębiem Lubin, Portowikiem Jużny. Waszym rywalem ponownie będzie Mieszkov Brześć i Motor Zaporoże. Będzie ciężko?

– Z Motorem czeka nas twarda przeprawa. Nie nastawiamy się na najlepszy wynik, za wszelką cenę. Ważne będzie przećwiczenie nowych zagrań, większa aktywizacja nowych zawodników: Adama Babicza, Adama Skrabanii i Marko Tarabochii. Cała trójka zapowiada się na wzmocnienie zespołu. Dam też więcej pograć tym, którzy nie mieli takiej okazji na turnieju w Puławach.

• Nie pojadą obrotowy Paweł Grzelak i rozgrywający Artur Barzenkow. To spora starta?

– Pierwszy jest po operacji barku i czeka go rehabilitacja. Barzenkow na ostatnim treningu, przy ostatnim rzucie, nabawił się odprysku kości ręki. Ma założony gips. Co najmniej przez cztery tygodnie musi odpoczywać.

• Na razie macie tylko dwóch bramkarzy: Macieja Stęczniewskiego i Rafała Grzybowskiego. To chyba za mało?

– Potrzebny jest trzeci golkiper. Wciąż szukamy kandydata. Nie wypalił transfer Skandynawa. W ciągu dwóch tygodni powinien dołączyć nowy zagraniczny bramkarz. Jeśli się nie uda, powrócimy do testowanego Litwina Viliusa Rasimasa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

17 kolejka
MMTS Kwidzyn - PGE Vive Kielce 24:37
MKS Kalisz - Zagłębie Lubin 28:24
Wybrzeże Gdańsk - Pogoń Szczecin 30:25
Azoty Puławy - Piotrkowianin 33:26
Orlen Wisła Płock - Chrobry Głogów 32:23
Gwardia Opole - Meble Wójcik Elbląg 26:19
KPR Legionowo  - Stal Mielec 31:23
NMC Górnik Zabrze - Spójnia Gdynia 28 marca

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 17 54 546:390
2. Azoty Puławy 17 50 512:431
3. Gwardia Opole 16 29 401:424
4. Stal Mielec 18 26 529:569
5. Wybrzeże Gdańsk 17 25 448:462
6. Piotrkowianin 17 23 385:409
7. MKS Kalisz 17 20 409:469
8. Pogoń Szczecin 17 15 429:473
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!