Piłka ręczna

Horror w hali Globus, MKS Selgros gra dalej! (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 lutego 2015, 20:19
Autor: KAMIL KOZIOŁ

MKS Selgros w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów! Podopieczne Sabiny Włodek przegrały 21:29, ale w dwumeczu okazały się lepsze od duńskiego z Randers HK. Do ostatnich sekund kibice w hali Globus musieli drżeć o końcowy rezultat

Po raz ostatni klub z Lublina w ćwierćfinale europejskich pucharów był w sezonie 2009-2010.

W meczu o półfinał Pucharu EHF SPR zmierzył się z duńskim Randers. Ekipa ze Skandynawii była wówczas wyraźnie lepsza.

Pięć sezonów później los ponownie skojarzył obie ekipy, a stawką tego dwumeczu był awans do ćwierćfinału Pucharu Zdobywców Pucharów. Pierwsze spotkanie odbyło się w Danii, a zwycięsko z niego wyszedł mistrz Polski, który ograł rywalki 27:18. Wobec tak wysokiego triumfu rewanż wydawał się czystą formalnością.



– Niech te dziewięć bramek nikogo nie uśpi. Dunki drugi raz nie zagrają tak słabo i jestem przekonana, że od pierwszych minut rzucą się do huraganowych ataków. Musimy pozostać czujne. Nie ma jednak co ukrywać, że gdzieś w głowie tkwi wynik z pierwszego spotkania – mówiła przed meczem Dorota Małek, kapitan MKS Selgros.

Pierwsze minuty zdawały się jednak potwierdzać oczekiwania kibiców, którzy w zdecydowanej większości spodziewali się świętowania awansu do ćwierćfinału. Wynik otworzyła Małek, a później obie ekipy grały "bramka za bramkę”. W dziesiątej minucie lublinianki prowadziły nawet dwoma trafieniami.

Szybko jednak na ławkę kar zostały odesłane Małek oraz Marta Gęga i Dunki nieco odrobiły straty. W 22 min objęły nawet prowadzenie, bo do lubelskiej siatki trafiła Angelica Wallen. Od tej pory przyjezdne zaczęły zyskiwać lekką inicjatywę i na przerwę schodziły prowadząc 15:13.

Prawdziwy dramat rozegrał się jednak w drugiej połowie. Gospodynie wyszły na nią bez należytej koncentracji i trzeci kwadrans meczu przegrały 2:9. W efekcie tego Dunki już w 44 min odrobiły straty z pierwszego spotkania. Dodatkowo, od 41 min Polki musiały radzić sobie bez Marty Gęgi, która w wyniku gradacji kar otrzymała czerwoną kartkę.

Problemy jednak scementowały gospodynie, którym pomagał fantastyczny doping w hali Globus.

Lublinianki zdobyły cztery bramki z rzędu i zrobiło się 19:24. Chwilę później było jednak już 20:27 dla Randers. Wtedy obie ekipy dopadł poważny kryzys i przez osiem minut żadna z drużyn nie był w stanie trafić do siatki rywalek.

Ten stan rzeczy zmieniła dopiero Alesia Mihdaliova. Szczypiornistki z Randers w samej końcówce zdobyły jeszcze dwie bramki, ale do awansu zabrakło im jednego trafienia.

MKS Selgros Lublin – Randers HK 21:29 (13:15)

Selgros: Dzhukeva, Baranowska – Gęga 6, Quintino 4, Drabik 3, Małek 3, Mihdaliova 2, Rola 2, Repelewska 1, Nestsiaruk, Skrzyniarz. Kary: 14 min.

Randers: Lundsby, Vojcic – Westberg 9, Gosse 7, Wallen 6, Andersen 3, Cuadrado 1, Hojlund 1, Heindahl 1, Jonsdottir 1, Svangaard. Kary: 4 min.

Sędziowały: Pech i Vagvolgyi (obie Węgry). Widzów: ok. 2000.

Pierwszy mecz: 27:18. Awans: MKS Selgros Lublin.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!