I LIGA MĘŻCZYZN

Popis skrzydłowego, AZS UMCS Lublin – ChKS Łódź 31:26

Dodano: 13 marca 2016, 19:26

azs.umcs.pl
azs.umcs.pl

AZS UMCS Lublin pokonał ChKS Łódź 31:26. Była to czwarta wygrana akademików w rudzie rewanżowej. Trwa dobra passa podopiecznych trenera Jakuba Ignaszewskiego. Lublinianie odprawili z kwitkiem kolejnego przeciwnika. Tym razem o sile akademickiej siódemki przekonali się łodzianie. Tym samym gospodarzom udał się rewanż za przegraną w pierwszej rundzie.

Miejscowi rozpoczęli od prowadzenia 4:0. Do bramki ChKS trafiali kolejno Michał Andrusiewicz, Jakub Buksiński, Kamil Bernat i Hubert Obydź. Goście odpowiedzieli bramką Rafała Fałdrowicza. Przez kolejne minuty gra się wyrównała z lekkim wskazaniem na gospodarzy. W 19 min AZS UMCS wygrywał 9:7, w 23 min – 12:8.

Skutecznością błysnął w końcówce pierwszej odsłony Jakub Buksiński. Skrzydłowy miejscowych rzucił pięć goli z rzędu. Tym samym, na trzy minuty przed końcem, prowadzenie AZS UMCS wzrosło do pięciu bramek (14:9). Oba zespoły schodziły do szatni przy wyniku 15:11 dla lublinian.

Goście, mający w pamięci pogrom, jaki zafundowali akademikom w pierwszym spotkaniu (35:20 dla ChKS), nie zamierzali składać broni. Łodzianie zmniejszyli straty do dwóch goli (16:14 w 34 min) i cały czas naciskali gospodarzy. AZS UMCS odpierał jednak ataki. Po kwadransie gry w drugiej odsłonie przewaga miejscowych wzrosła do sześciu bramek – 24:18.

W tym okresie do siatki przyjezdnych trafiali Buksiński, Bernat, Michał Dziemiach i Cezary Muszyński. Akademicy grali bardzo dobrze w obronie i ataku, jak też skutecznie kontrowali. W efekcie, na 10 minut przed końcową syreną, wygrywali już 27:20. I mimo że końcówkę spotkania przegrali 4:6, to w ostatecznym rozrachunku zeszli z parkietu w roli zwycięzców. Duży wkład w końcowy sukces miał skrzydłowy Jakub Buksiński. Lublinianin był najskuteczniejszym graczem AZS UMCS i zdobył 14 bramek.

AZS UMCS Lublin – ChKS Łódź 31:26 (15:11)

AZS UMCS: Gajecki, Kustra – Buksiński 14, Bernat 5, Andrusiewicz 3, Obydź 2, Dziemiach 2, Zienkiewicz 1, Brodziak 1, Muszyński 1, Bożek 1, Prajzner 1. Kary: 8 minut.

MKS Biłgoraj nie dał rady Orlikowi Brzeg

Dla zespołu prowadzonego przez trenera Janusza Ćwikłę mecz w Brzegu był bardzo ważny. Grały zespoły, które sąsiadowały w tabeli. Goście mieli na koncie dwa, a gospodarze cztery punkty. Po przegranej 21:30 strata MKS wzrosła do czterech „oczek”. Także kolejny sąsiad w klasyfikacji, Gloria Katowice, wywalczył punkt i odjechał już na trzy.

Drużyna z Biłgoraja trzymała się dzielnie do przerwy, kiedy przegrywała zaledwie 11:13. Jeszcze przez 10 minut drugiej odsłony wynik był na styku. Późnej posypały się kary dla gości, przyszły niewykorzystane sytuacje i rzuty karne. W efekcie kolejna porażka stała się faktem. Goście popełnili aż 14 błędów własnych, które miały znaczący wpływ na końcowe rozstrzygnięcie.

Orlik Brzeg – MKS Biłgoraj 30:21 (13:11)

MKS: Blicharz, Bednarz – Samoszczuk 7, Rubin 2, Solon 3, Baryła 1, Wrażeń 3, Kuszewski 5, Popowicz, Oleszek.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

I LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
Viret Zawiercie - Ostrovia Ostrów Wlkp. 34:35
SPR Tarnów - Czuwaj Przemyśl 34:31
MTS Chrzanów - Moto Jelcz Oława 27:28
ASPR Zawadzkie - Uniwersytet Radom 25:27
ŚKPR Świdnica - Miedź Legnica 26:26
SPR Końskie - AZS AWF Biała Podl. 26:32
KSZO Ostrowiec Św. - MKS Wieluń 34:35
Politechnika Łódź - Olimpia Piekary Śl. 23:23

TABELA

1. Biała Podlaska 6 15 186:159
2. Moto-Jelcz Oława 6 15 171:169
3. Olimpia Medex 6 12 179:160
4. Czuwaj Przemyśl 6 12 202:184
5. SPR Tarnów 6 12 187:173
6. Końskie 6 12 157:149
7. Ostrovia 6 12 197:190
8. Świdnica 6 11 167:157
9. Siódemka Legnica 6 10 177:169
10. Zawiercie 6 9 188:197
11. Wieluń 6 9 192:186
12. Uniwersytet Radom 6 6 166:174
13. KSZO Ostrowiec 6 3 145:163
14. Chrzanów 6 3 157:179
15. Politechnika Łódź 6 3 136:172
16. Zawadzkie 6 0 175:201
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!