INNE

Rio 2016: Polska - Niemcy 25:31. Szczypiorniści poza podium

Dodano: 21 sierpnia 2016, 17:01

Michał Daszek i jego koledzy z reprezentacji Polski mimo wielkiej walki i ambicji ulegli Niemcom, fot. ehf
Michał Daszek i jego koledzy z reprezentacji Polski mimo wielkiej walki i ambicji ulegli Niemcom, fot. ehf

Reprezentacja Polski piłkarze ręcznych przegrała z Niemcami w meczu o brązowy medal igrzysk olimpijskich. Do domu wrócimy bez medali.

Polscy szczypiorniści raz w historii stanęłi na olimpijskim podium. W 1976 roku w Montrealu pokonaliśmy RFN w meczu o brąz. Po fenomenalnym zwycięstwie nad Chorwacją w ćwierćfinale i półfinałowym boju do ostatnich sekund z Duńczykami, liczyliśmy, że po 40 latach biało-czerwoni powtórzą ten sukces. Medal na igrzyskach byłby ukoronowaniem wspaniałych karier pokolenia Karola Bieleckiego, Bartosza Jureckiego, Krzysztofa Lijewskiego czy Sławomira Szmala. Niestety, mimo walki do końca, gry z wielkim poświęceniem i zaangażowaniem, nasi kadrowicze zajęli najgorsze dla sportowców, czwarte miejsce.

Niedzielne spotkanie rozpoczęło się po myśli naszego zespołu. Po bramkach Bieleckiego z rzutu karnego oraz Przemysława Krajewskiego szybko objęliśmy prowadzenie 2:0. Nasi zachodni sąsiedzi błyskawicznie jednak wyrównali i gra zaczęła toczyć się punkt za punkt. W 15 min to my znów byliśmy na prowadzeniu i to trzybramkowym. Wówczas czas wziął szkoleniowiec Niemców. Poskutkowało.

Okres między 15 a 22 min to najgorszy czas naszego zespołu w całym meczu. W ciągu siedmiu minut nie rzuciliśmy ani jednej bramki, tracąc aż pięć i trzy gole przewagi zamieniliśmy na dwa straty. Impas przełamał rzutem z koła Bartosz Jurecki, ale nie na długo. Niemcy powiększyli jeszcze przewagę i na przerwę schodziliśmy przegrywając 13:17.

Tuż po wznowieniu gry za sprawą Krzysztofa Lijewskiego nieznacznie zmniejszyliśmy straty, ale to nasi rywale wciąż nadawali ton boiskowym wydarzeniom. W 43 min przegrywaliśmy już siedmioma bramkami i jasne stało się, że ciężko będzie odrobić tak poważne straty.

Nasi chłopcy nie zamierzali się jednak poddawać. Impuls dał Piotr Wyszomirski - dotychczas broniący znacznie słabiej niż w hitowych starciach z Danią i Chorwacją - który odbił rzut karny. Dwa trafienia z rzędu Mariusza Jurkiewicza i trzy kolejne świetne intwerwencje Wyszu pozwoliły nam uwierzyć, że nie wszystko jeszcze stracone. To wciąż było jednak pięć bramek straty, a do końca zaledwie dziesięć minut.

Niemcy trzymali brązowe medale w garści i nie wypuścili ich. Dowieźli korzystny wynik do końca, jeszcze minimalnie powiększając prowadzenie i ostatecznie zwyciężyli 31:25. Po końcowej syrenie Polacy padli na parkiet. Niektórzy podobnie jak w meczu z Duńczykami płakali. Mocno przeżywali porażkę. Trudno się dziwić, dla wielu z nich była to ostatnia szansa na olimpijski medal. Czwarte miejsce bez kontuzjowanego Michała Jureckiego to jednak i tak wielki sukces naszej narodowej drużyny.

 

– Meczem z Chorwacją wywalczyliśmy sobie prawo gry o medale. Mieliśmy dwa mecze, żeby przejść do historii nie tylko polskiej piłki ręcznej, ale całego polskiego sportu. Nie udało się i wszyscy czujemy z tego powodu olbrzymi żal. Ja osobiście nie mam zamiatu kończyć reprezentacyjnej kariery, ale kilku chłopaków pewnie zdecyduje się na taki krok. Dali tak dużo dla drużyny i kraju, że mają do tego pełne moralne prawo – powiedział Jurkiewicz.

 

Polska - Niemcy 25:31 (13:17)

Polska: Szmal, Wyszomirski - Krajewski 5, Lijewski 5, Daszek 3, Bielecki 3, Jurkiewicz 3, B. Jurecki 2, Jachlewski 2, Syprzak 1, Wiśniewski 1, Kus, Szyba.

Niemcy: Heinevetter, Wolf - Reichmann 7, Gensheimer 6, Wiencek 5, Kuhn 4, Drux 3, Wienhold 3, Wiede 2, Pekeler 1, Lemke.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!