Piłka ręczna

Joanna Drabik, MKS Selgros: Oddałyśmy serducho (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lutego 2015, 21:21
Autor: (lukisz)

MKS Selgros wywalczył awans do ćwierćfinału Pucharu Zdobywców Pucharów w dramatycznych okolicznościach. Do ostatnich sekund kibice z Lublina drżeli o końcowy wynik. Ostatecznie dwumecz z Randers HK udało się wygrać... jedną bramką

– Wiedziałyśmy, że rywalki przed tygodniem zagrały zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Popełniły mniej błędów, a dodatkowo u nas nieco gorzej funkcjonowała obrona, a także bramka. Brakowało nam również skutecznych akcji z kontry – mówi na oficjalnej stronie klubu z Lublina Sabina Włodek.

I przekonuje, że nerwowy mecz to wina gospodyń. – Miałyśmy problem same ze sobą. Najgorzej spisałyśmy się tuż po przerwie, kiedy dałyśmy Dunkom nadzieje, że będą w stanie powalczyć o awans. W końcówce było sporo chaosu i kolejne błędy z naszej strony, ale udało się. Bardzo cieszymy się z przejścia Randers.



Po pierwszym spotkaniu w Danii, które mistrzynie Polski wygrały aż 27:18 wszyscy spodziewali się, że rewanż będzie jedynie formalnością. Gospodynie przekonywały jednak, że Randers na pewno drugi raz z rzędu nie zagra tak słabo. I rzeczywiście podopieczne trener Sabiny Włodek bardzo boleśnie się o tym przekonały.

W pierwszej połowie zawody były wyrównane. Po kilkunastu minutach lublinianki prowadziły nawet 10:7. Do przerwy górą były jednak przyjezdne, które odskoczyły na dwie bramki (13:15). Dramat rozpoczął się po zmianie stron. Seria błędów, kar i czerwona kartka dla Marty Gęgi spowodowały, że w 44 minucie Dunki... wyrównały stan rywalizacji w dwumeczu, bo prowadziły 24:15.

Kolejne fragmenty były bardzo nerwowe i emocjonujące. Kibice MKS Selgros do końcowego gwizdka obgryzali paznokcie, ale na szczęście wszystko skończyło się happy-endem. Podopieczne trener Włodek przegrały 21:28, jednak to wystarczyło, żeby wywalczyć awans.

– Nie spodziewałam się, że możemy popełnić aż tyle błędów. Na początku drugiej odsłony naprawdę spisałyśmy się bardzo kiepsko. Rywalki są znane z tego, że nigdy się nie poddają i wiedziałyśmy, że tak, jak my chcą przejść do kolejnej rundy. Dopiero gdy Dunki wyrównały stan rywalizacji gra zaczęła nam się lepiej układać. Zaczęłyśmy walczyć i oddawać całe serducho. To będzie dla nas dobry materiał do analizy, przydarzył nam się słabszy mecz i mam nadzieję, że już się nie powtórzy – mówi na oficjalnej stronie internetowej klubu z Lublina Joanna Drabik, kołowa mistrzyń Polski.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!