Piłka ręczna

Kolejnym rywalem Azotów Puławy będzie rewelacyjna Gaz-System Pogoń Szczecin

  Edytuj ten wpis
Autor: (grom)

Szczecinianie to objawienie tegorocznych rozgrywek. Ekipa Rafała Białego sieje postrach. Pogoń ma na koncie pięć zwycięstw i jedną porażkę. Komplet punktów sobotni rywale puławian stracili na inaugurację na swoim parkiecie z mistrzem Polski Vive Tauron Kielce.

Rozmiary przegranej już powinny budzić podziw. Pogoń, na razie jako jedyna w lidze, uległa obrońcy trofeum różnicą zaledwie trzech bramek (30:33). Dla porównania: Azoty 11 trafieniami (24:35), a Górnik Zabrze - 10 (32:42).

Zdecydowanym faworytem są szczypiorniści ze Szczecina, którzy w tym sezonie mają bardzo ambitne plany włączenia się do walki o medale. Dotychczasowe wyniki potwierdzają przedsezonowe założenia.

Pogoń ma w swoich szeregach doświadczonych graczy, na pierwszy plan wysuwa się doskonale znany w Puławach lewoskrzydłowy Wojciech Zydroń. Popularny „Zyga” z dorobkiem 41 bramek jest już liderem klasyfikacji strzelców. Za jego plecami znajduje się klubowy kolega Bartosz Konitz (36 goli). Jeśli obaj będą w doskonałej formie strzeleckiej, Azoty mogą mieć spore problemy.

Tym bardziej, że puławianie nadal nie mogą poradzić sobie ze swoimi problemami. Zmiana szkoleniowca, nowi zawodnicy w drużynie, zmiana stylu gry z „polskiego” na „bałkański”, jak na razie, nie przynosi efektów. W dużej mierze, co było widać w ostatnim spotkaniu z Zagłębiem Lubin, polega na nadmiernym eksploatowaniu trójki rozgrywających: Marko Tarabochii, Kosty Savicia i Nikoli Prce. Trener Dragan Marković jakby zapomniał o tym, że w Azotach są także wartościowi skrzydłowi. Jan Sobol dokładne podanie, zakończone zdobyciem bramki, otrzymał dopiero w 56 minucie.

Pod względem wytrzymałościowym zespół jest jednak dobrze przygotowany. Potwierdziły to specjalistyczne badania. - Trener, pod tym względem, jest z nas bardzo zadowolony - potwierdza Rafał Przybylski, rozgrywający Azotów.

Znacznie gorzej jest z przełożeniem postawy z treningów na walkę z realnym przeciwnikiem. Dotychczasowy dorobek punktowy czwartej drużyny ostatniego sezonu jest nie do pozazdroszczenia. Zdobyte zaledwie dwa „oczka” w sześciu spotkaniach chluby nie przynoszą. - Nie wiemy, gdzie leży przyczyna tego, że nie wygrywamy. Na treningach wszystko wygląda bardzo dobrze - dodaje Piotr Masłowski.

Jeśli puławianie „nie zaskoczą” w meczu w Szczecinie, to na co najmniej trzy tygodnie zadomowią się w dole tabeli. Po weekendowej kolejce nastąpi bowiem przerwa na potrzeby reprezentacji. Kolejna seria gier odbędzie się dopiero 8 listopada.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!