Piłka ręczna

Kontuzja Sabiny Włodek wyklucza ją z meczów przeciwko Łączpolowi Gdynia

Dodano: 29 marca 2011, 18:13

Sabina Włodek nie będzie mogła wystąpić w półfinałowych meczach z Vistalem Łączpolem Gdynia (Wojtek
Sabina Włodek nie będzie mogła wystąpić w półfinałowych meczach z Vistalem Łączpolem Gdynia (Wojtek

Piłkarki ręczne SPR AZS Pol Lublin w ćwierćfinale mistrzostw Polski nie bez problemów uporały się z Piotrcovią Piotrków Trybunalski. Ale w kolejnej fazie czeka je jeszcze trudniejsze zadanie. Łączpol Gdynia to jeden z głównych pretendentów do mistrzowskiego tytułu.

W sezonie zasadniczym podopieczne Edwarda Jankowskiego dwukrotnie grały ze szczypiornistkami z Trójmiasta – na wyjeździe zremisowały 28:28, natomiast w rewanżu wygrały 35:29.

– I dlatego dziewczyny z SPR będą miały przewagę psychologiczną – twierdzi Małgorzata Sadowska, golkiperka Łączpolu, która jeszcze w ubiegłych rozgrywkach występowała w Lublinie.

Z popularną "Rybą” w bramce SPR dwukrotnie zdobywał mistrzostwo Polski. W tym sezonie może być o to znacznie trudniej, bo lublinianek nie omijały kontuzje. Większość z nich miała problemy ze zdrowiem. Te najbardziej poważne dotknęły kapitan lubelskiej drużyny Sabinę Włodek.

Ostatniego urazu 36-letnia szczypiornistka doznała 19 lutego w meczu z Łączpolem i nadal nie wiadomo czy zdoła wrócić na parkiet. – Jestem już po badaniach kontrolnych i niestety potwierdziło się najgorsze, zerwałam mięsień dwugłowy.

Jeżeli w ogóle uda mi się wrócić do gry, to dopiero na spotkanie finałowe. Liczę więc, że dziewczyny poradzą sobie z Gdynią i stworzą mi okazję do godnego pożegnania – powiedziała Włodek, która po tym sezonie, podobnie jak Monika Marzec, zakończy swoją bogatą karierę.

Szczypiornistki z Lublina czeka ciężkie zadanie, bo Łączpol jest zespołem innym – młodym i głodnym sukcesów. – Naszym atutem będzie doskonałe przygotowanie fizyczne i kondycyjne. Niestety, z drugiej brakuje nam "zimnej głowy”.

A w SPR już taką mają. Lublinianki są bardzo doświadczone, większość z nich ma na koncie po kilka lub nawet kilkanaście tytułów mistrzyń kraju. Grały wiele spotkań na ostrzu noża, więc w decydujących chwilach na pewno nie zadrży im ręka. To niezwykle ważne, bo wszystko wskazuje na to, że nasze mecze będą bardzo wyrównane – analizuje Sadowska.

Bramkarka Łączpolu zaprzecza jednak, jakoby wspólnie z Katarzyną Duran, która także ma za sobą występy w Lublinie, udzielały koleżankom rad dotyczących słabych stron u rywalek.

– To nie miałoby sensu. Gramy ze sobą bardzo często i wszystkie doskonale się znamy. W meczach z SPR będzie liczyła się dyspozycja chwili, każda pojedyncza akcja, kto kogo zdoła przechytrzyć – dodaje "Ryba”.

Początek rywalizacji SPR z Łączpolem w najbliższy weekend w Gdyni. Pierwszy mecz odbędzie się w sobotę o godz. 13, a drugi w niedzielę o godz. 17.30.

To premia dla podopiecznych Jerzego Cieplińskiego za zajęcie drugiego miejsca w sezonie zasadniczym. Do finału awansuje zespół, który wygra trzy spotkania. Ewentualny piąty mecz także odbędzie się w Gdyni.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!