Piłka ręczna

Maciej Stęczniewski (Azoty Puławy): Marzy nam się medal

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lutego 2013, 14:17

 (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
(JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

ROZMOWA z Maciejem Stęczniewskim, bramkarzem Azotów Puławy, trzeciej drużyny superligi szczypiornistów

Meczem z mistrzem Polski Vive Targi Kielce puławianie rozpoczęli prawdziwy maraton meczowy, w lutym drużyna rozegra jeszcze sześć spotkań. Oprócz superligi, puławian czekają rywalizacja w 1/8 Challenge Cup z Initią Hasselt.

• Czeka was bardzo pracowity okres.

– Aby w nim wypaść jak najlepiej ciężko przepracowaliśmy styczeń dlatego pod koniec meczu z Vive Kielce zabrakoło nam sił. Byliśmy wolniejsi, co bardzo szybko wykorzystali doświadczeni rywale. Może gdyby zagrał Mateusz Kus, to nasza obrona byłaby bardziej szczelna. Niestety, wykluczyła go kontuzja.

• W sobotę byliście naprawdę blisko ogrania mistrzów Polski?

– Taka szansa naprawdę była i szkoda, że nie udało się jej wykorzystać. Przez 55 minut prowadziliśmy wyrównany Vive i do zwycięstwa zabrakło bardzo niewiele. Nie pękliśmy przed nimi, a to przełożyło się na wynik. Doświadczenie zdobyte w meczu z tak utytułowanym rywalem powinno zaprocentować w kolejnych spotkaniach.

• Ma pan też dodatkowe powody do radości. Bardzo rzadko się zdarza, aby bramkarz w piłce ręcznej obronił wszystkie rzuty karne.

– Miałem swój dzień. Choć przewagę zawsze mają rzucający, to karny jest loterią. Zawodnicy znają styl obrony bramkarzy, a ci mają rozpracowane sposoby rzutu poszczególnych graczy. Jeśli golkiper zaskoczy przy pierwszym karnym, przy kolejnych jest mu łatwiej. To na zawodniku stojącym na siódmym metrze ciąży większa presja i odpowiedzialność. On musi trafić, ja mogę obronić. Nie pamiętam, kiedy ostatnio obroniłem wszystkie „siódemki”. Szkoda tylko, że przy piłkach sytuacyjnych nie miałem już tyle szczęścia i dużo rzutów kielczan znalazło drogę do siatki.

• Krzysztof Lijewski stwierdził, że przy takiej grze i zaangażowaniu, Azoty stać na zdobycie, po raz pierwszy w historii, medalu mistrzostw Polski.

– Miło to słyszeć. Chcielibyśmy znowu stanąć przed medalową szansą. Już raz, w 2010 roku, brąz przegraliśmy w trzech meczach z Wisłą Płock. Zdajemy sobie sprawę, że przed nami jeszcze długa droga. O podium myślą także rywale. Najpierw skupiamy się na lutowym maratonie. Celem jest wygrywanie kolejnych spotkań w lidze oraz wyeliminowanie Belgów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

22 kolejka
NMC Górnik Zabrze - PGE Vive Kielce 28:37
Orlen Wisła Płock - Zagłębie Lubin 31:27
Wybrzeże Gdańsk - Stal Mielec 28:26
Pogoń Szczecin - Azoty Puławy 24:38
Spójnia Gdynia - MKS Kalisz 27:34
Meble Wójcik Elbląg - Piotrkowianin 27:20
MMTS Kwidzyn - Gwardia Opole 26:34
Chrobry Głogów - KPR Legionowo 30:25

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 22 72 711:497
2. Azoty Puławy 22 64 661:553
3. Gwardia Opole 22 43 598:606
4. MKS Kalisz 22 38 553:595
5. Wybrzeże Gdańsk 21 29 515:547
6. Stal Mielec 22 26 543:573
7. Piotrkowianin 22 26 582:643
8. Pogoń Szczecin 21 18 522:599
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!