Piłka ręczna

Maciej Stęczniewski, bramkarz Azotów Puławy: Stać nas na awans

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 grudnia 2011, 15:21

Maciej Stęczniewski (AZOTY PUŁAWY)
Maciej Stęczniewski (AZOTY PUŁAWY)

W sobotę o godz. 19 Azoty Puławy zmierzą się na wyjeździe z chorwackim RK Bjelovar. Dużo będzie zależało od bramkarza gości, Macieja Stęczniewskiego.

• Od postawy bramkarzy będzie wiele zależało w meczu z Chorwatami.
– Już w pierwszym meczu widzieliśmy, że nie grało się nam najlepiej. Goście bardzo szybko i łatwo dochodzili do sytuacji rzutowych i prawie każdą akcję zamieniali na gola. Trzeba przyznać, iż nasza defensywa nie funkcjonowała perfekcyjnie. Widoczny był brak zagrania, szwankowało przekazywanie zawodników w kryciu. W takiej sytuacji bramkarze też nie za wiele mogli poradzić. Nie da się wyłapać każdej piłki.

• Czy po spotkaniu z MMTS Kwidzyn możemy być bardziej spokojni o puławską defensywę?
– Rozegraliśmy bardzo dobry mecz. Zależało nam na zwycięstwie. Zespół z Kwidzyna wyjechał z najniższym wymiarem kary. Z drugiej strony nie popadamy w hurraoptymizm. Nie chodzimy z głową w chmurach, mając przekonanie, jacy to my nie jesteśmy mocni i niepokonani. Stąpamy twardo po ziemi.

• Jadąc na rewanż do Chorwacji będziecie mieli znacznie lepsze rozeznanie rywala, niż przed pierwszym pojedynkiem?
– Mamy nagrane spotkanie w Puławach. To bardzo ważny i pożyteczny materiał. Przed konfrontacją z RK Bjelovar znaliśmy tylko suche statystyki i nic więcej. I już pierwsze minuty pokazały, że nie bardzo wiedzieliśmy, co mamy grać i jak grać, by odnieść sukces. Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze.

• Nie zamierzacie jednak bronić zaliczki jednej bramki?
– Jedziemy po zwycięstwo. Nikt z nas nie chce już po jednej rundzie żegnać się z rozgrywkami w Europie. Im dalej zajdziemy, tym lepiej dla nas jak też dla klubu, w którym gramy. W ten sposób reklamujemy zespół i polską piłę ręczną. Oceniając na spokojnie umiejętności naszego przeciwnika, jesteśmy w stanie ponownie go ograć.

• Nie obawia się pan żywiołowej chorwackiej publiczności?
– W poprzedniej edycji dwukrotnie gościliśmy na Bałkanach. Graliśmy w Macedonii i na Słowenii. Bardzo miło wspominam tamte wyjazdy. Więcej kibiców działa niezwykle mobilizująco na zawodników.

• Obniżkę formy macie już chyba za sobą…?
– Mam nadzieję. Mecz z Bjelovarem i Kwidzynem pozwala wysnuwać takie przypuszczenia. Każdej drużynie, wcześniej czy później, trafi się dołek. Nie da się grać na najwyższych obrotach przez cały sezon.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!