Piłka ręczna

Marcin Kurowski, trener Azotów Puławy: Nie było źle

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 sierpnia 2012, 22:50

Marcin Kurowski (ARCHIWUM/BARTEK ŻURAWSKI)
Marcin Kurowski (ARCHIWUM/BARTEK ŻURAWSKI)

- Widać, że potrzebujemy czasu na zgranie drużyny. Najlepiej zaprezentowaliśmy się w spotkaniu z gospodarzami MMTS Kwidzyn. Skoncentrowaliśmy się na grze w obronie - mówi Marcin Kurowski, trener Azotów Puławy.

• Jest pan zadowolony z pierwszych gier kontrolnych?

– Patrząc na całość naszego występu nie było źle. W meczu z Nielbą problemy mieliśmy z obroną i rozegraniem. Widać, że potrzebujemy czasu na zgranie drużyny. Najlepiej zaprezentowaliśmy się w spotkaniu z gospodarzami MMTS Kwidzyn. Skoncentrowaliśmy się na grze w obronie. Wyglądało to dobrze. Ćwiczyliśmy kilka wariantów: od płaskiej 6-0, po ustawienie 5-1, aż do wysokiej obrony 3-2-1. Dobrze też funkcjonowały nasze szybkie kontry. To przełożyło się na przekonujący wynik.

• Nie udało się wam wygrać z Pogonią Szczecin, beniaminkiem superligi?

– Był to nasz ostatni mecz. Graliśmy go po 45 minutach odpoczynku. Szczególnie było to widać u naszych rozgrywających. Krzysztof Tylutki i Krzysztof Łyżwa byli zmęczeni, nie mieli zmienników. Dima Zinczuk i Piotrek Masłowski zostali w domu. Stąd wynik do przerwy był bardzo wysoki na naszą niekorzyść (6:18).

• Dobrze zaprezentował się lewoskrzydłowy Przemysław Krajewski. Nabytek z Nielby Wągrowiec był najskuteczniejszy, rzucił 21 bramek, w tym 12 MMTS Kwidzyn…

– Przemek pokazał, że niebawem będzie pukał do reprezentacji narodowej. My cieszymy się z jego dobrej dyspozycji.

• Na tej pozycji grał też Tomasz Kula. Będzie też Michał Bałwas, który dochodzi do zdrowia po zabiegu usunięcia wyrostka. W takiej sytuacji kompletowanie kadry zostało już chyba zakończone?

– Rozglądaliśmy się jeszcze za rozgrywającym. W związku z dołączeniem do zespołu Kuli, po rozstaniu z Artiomem Juravliovem, nie planujemy nowych transferów.

• Nieźle zagrali też bramkarze?

– Każdy z nich grał po 20 minut, w każdym z meczów. Spotkanie z Nielbą rozpoczął Maciej Stęczniewski, z Kwidzynem Sebastian Sokołowski, a z Pogonią Rafał Grzybowski. Między nimi zapowiada się ciekawa rywalizacja.

• Od poniedziałku do zespołu dołączą już Michał Bałwas i Dmytro Zinczuk…

– Obaj mają zacząć pracować na pełnych obrotach. Myślę, że w kolejnych meczach kontrolnych będę mógł już z nich skorzystać.

• Jaki jest plan kolejnych gier kontrolnych?

– W najbliższą środę zagramy w Płocku z Orlenem Wisłą. 14 sierpnia zmierzymy się u siebie z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Od 16 do 19 sierpnia weźmiemy udział w międzynarodowym turnieju w Dzierżoniowie.

Masłowski wraca do zajęć

Na turniej do Kwidzyna nie pojechał również rozgrywający Piotr Masłowski. "Masło” narzekał ostatnio na kłopoty z kolanem.

– To sprawa przeciążeniowa – tłumaczy szczypiornista. – Od kilku dni bolało mnie prawe kolano. Nie było sensu ryzykować niepotrzebnego, poważniejszego urazu. Wspólnie z trenerem Marcinem Kurowskim zdecydowaliśmy, że odpocznę od zajęć. Dostałem trzy dni wolnego. Z kolanem już wszystko w porządku – mówił w niedzielę zawodnik. – W poniedziałek wracam do zajęć z zespołem – dodaje Masłowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!