Piłka ręczna

Marek Kubiszewski: Wiele zawdzięczam puławskim Azotom

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 września 2010, 19:45

ROZMOWA z Markiem Kubiszewskim, bramkarzem Nielby Wągrowiec

Ośmiokrotny reprezentant Polski, Marek Kubiszewski w najbliższą sobotę stanie w bramce Nielby Wągrowiec, w meczu z Azotami Puławy.

Dla mierzącego ponad dwa metry 27 letniego zawodnika spotkanie czwartej kolejki będzie okazją do spotkania z kolegami z byłego zespołu.

Przed czterema laty Kubiszewski odszedł z Puław do Kielc. W minione wakacje zamienił ekipę mistrza Polski na ubiegłorocznego beniaminka. Zespół z Wągrowca przegrał trzy mecze i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

• Dlaczego odszedł pan z Vive?

– Ne miałem innej możliwości. Vive przedstawiło mi takie warunki nowego kontraktu, które trudno było przyjąć. Miałem cztery propozycje z ekstraklasy i kilka ofert zagranicznych, w tym jedną z drugiej Bundesligi. Wśród nich pojawiła się oferta z Puław, jednak skończyło się na rozmowie z prezesem Jerzym Witaszkiem. Ostatecznie wybrałem Nielbę.

• Nie żałuje pan tej decyzji. Jak na razie pana nowy zespół dzierży "czerwoną latarnię”.

– Na starcie sezonu mieliśmy ogromnego pecha. Jeszcze przed startem ligi trener Edward Koziński wylądował w szpitalu. Nie opuszczają nas kontuzje. Do tego nasz lider, Alosza Szyczkow, musiał pauzować po czerwonej kartce z pierwszej kolejki. Jakby tego było mało, z Miedzią Legnica i MMTS Kwidzyn przegraliśmy minimalnie. Patrząc na to z perspektywy czasu równie dobrze mogliśmy mieć na koncie cztery punkty.

• Musicie wygrać z Azotami, żeby na dłużej nie zostać na dnie tabeli?

– Mieliśmy już spotkanie z władzami klubu i na razie nie ma powodów do paniki. Za nami dopiero trzy kolejki, a liga nie kończy się we wrześniu, tylko w maju. Przed nami kolejny mecz o punkty, tym razem z ekipą z Puław.

• Konfrontacja z drużyną z Lubelszczyzny będzie mieć dla pana szczególne znaczenie, to pana były klub…

– Nie mówię, że przejdę nad tym spotkaniem do porządku dziennego. Trochę tam grałem, znam zawodników, działaczy. Azotom zawdzięczam to, że wypłynąłem na szerokie wody w ekstraklasie. Zawsze będę pamiętał, gdzie zaczynałem moją sportową karierę.

• Na boisku nie jednak miejsca na sentymenty.

– Puławy to nie Vive Kielce czy Wisła Płock, które są poza zasięgiem pozostałych zespołów polskiej ekstraklasy. W tym sezonie rywalizacja o miejsca od trzeciego w dół zapowiada się niezwykle ciekawie. Wiele drużyn ma szanse na zajęcie wysokiej lokaty. Dlatego sądzę, że w sobotę Nielba zainkasuje pierwsze punkty.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!