Piłka ręczna

Mecz błędów i start

Dodano: 30 marca 2008, 16:05

Wysoka porażka puławian z MMTS Kwidzyn na inaugurację rundy play off

Nie udała się historyczna inauguracja w play-off szczypiornistom puławskich Azotów. W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym puławianie przegrali z MMTS Kwidzyn 22:27. Taki wynik stawia podopiecznych trenera Giennadija Kamilina w niezwykle trudnej sytuacji przed środkowym spotkaniem w Kwidzynie.

Chociaz jeszcze nic nie jest przesądzone, to w takiej formie jak w sobotę Azoty nie wygrają z MMTS. Jeśli po raz długo zwyciężą kwidzynianie, awansują do czwórki.

Stawka meczu usztywniła graczy obu drużyn. Stąd bardzo długo jedni i drudzy nie potrafili opanować nerwów. Miejscowi mieli lepszy początek, hasło do ataku dał rozgrywający Marcin Kurowski i to jego trzy bramki dały Azotom prowadzenie w czwartej minucie 3:1. Doświadczony rozgrywający nie znalazł jednak wsparcia w kolegach, a to za sprawą bardzo agresywnej obrony Kwidzyna.

Wraz z upływem czasu przyjezdni skutecznie wyłączali z gry doświadczonego zawodnika. Nic dziwnego, że gospodarze nie bardzo mogli znaleźć receptę na zagrożenie bramce Sebastiana Suchowicza. Ten z kolei momentami grał niczym w transie. Bronił rzuty Bogumiła Buchwalda, Pawła Sieczki czy Roberta Nowakowskiego. Golkiper przyjezdnych wychodził obronną ręką nawet przy rzutach karnych. Przez prawie cały mecz gospodarze zmuszeni byli gonić kwidzynian. Nie udało się.

Nadzieje miejscowych odżyły jednak w 41 minucie. Wówczas w bramce Azotów za Walentego Koszowego pojawił się Piotr Wyszomirski. Goście dopiero po 10 minutach zdołali pokonać popularnego "Wyszu”. W tym czasie puławianie zniwelowali trzybramkową stratę i wyszli na prowadzenie 20:19. - Za szybko chyba uwierzyliśmy, że możemy wygrać. Zagraliśmy bardzo słabo - przyznaje skrzydłowy Grzegorz Balicki.

- Ilością naszych błędów w ataku, kontrach i obronie można by obdzielić co najmniej trzy mecze ligowe. Nic nie jest jeszcze stracone, musimy wygrać w Kwidzynie. Ale nie możemy zagrać tak jak u siebie - dodaje rozgrywający Remigiusz Lasoń.

- Zagraliśmy zespołowo i to dało efekt. Kluczem do sukcesu była nasza gra obronna. Choć w sporcie wszystko może się zdarzyć, to daję Azotom tylko 20 procent na wygranie w rewanżu - stwierdził rozgrywający MMTS Łukasz Czertowicz.


Azoty Puławy - MMTS Kwidzyn 22:27 (11:14)
SKŁADY I BRAMKI
Azoty: Koszowy, Wyszomirski - Balicki 2, Kurowski 7, Sieczka 5, Nowakowski 3, Buchwald 1, Lasoń 3, Szyba 1, Mazur, Witkowski, Krzysztof Tylutki. Kary: 4 minuty.
MMTS: Suchowicz, Gawlik - Wardziński 1, Waszkiewicz 2, Marhun 8, Seroka 4, Czertowicz 1, Mroczkowski 3, Krieger 3, Markuszewski 2, Witaszak 2, Janiszewski 1, Peret. Kary: 14 minut.
Sędziowali: Andrzej Jaworski (Głogów) i Tomasz Pisarek (Lubin). Widzów: 650.

Wyniki pozostałych spotkań

O miejsca 1-8: Wisła Płock - KPR Miedź Legnica 24:20 (13:9) * Vive Kielce - Focus Park-Kiper Piotrków Trybunalski 30:28 (13:13) * Interferie Zagłębie Lubin - SPR ADM Chrobry Głogów 26:25 (13:13). O miejsca 9-12: OKPR Traveland Społem Olsztyn - AZS AWFiS Gdańsk 31:29 (14:16) * Techtrans-Darad Elbląg - Olimpia Piekary Śląskie, zakończył się po zamknięciu tego wydania.
2 kwietnia: Kwidzyn - Azoty * Chrobry - Zagłębie * Miedź - Płock * Focus Park-Kiper - Vive. 5-6 kwietnia: Gdańsk - Elbląg * Olsztyn - Olimpia.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!