Piłka ręczna

Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej: Awans "biało-czerwonych", Szmal bohaterem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 stycznia 2010, 22:09

Środowy mecz Polaków ze Szwecją długo nie układał się po naszej myśli, a "biało-czerwoni” miewali lepsze i gorsze momenty. Podopieczni Bogdana Wenty zdołali jednak pokonać rywali 27:24 i awansowali do drugiej rundy mistrzostw Europy, które odbywają się w Austrii.

Bohaterem spotkania bez wątpienia był bramkarz naszej reprezentacji Sławomir Szmal. Kapitan Polaków zaliczył wiele ważnych interwencji. Bez niego nie byłoby środowego zwycięstwa.

Początek zawodów był nerwowy zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Oba zespoły zmarnowały po dwie akcje, a pierwsi bramkę zdobyli Szwedzi.

W kolejnych fragmentach również dominowali nasi przeciwnicy. "Biało-czerwoni” słabo spisywali się w defensywie, marnowali dobre sytuacje, a dodatkowo zaliczyli kilka głupich strat. I od razu miało to przełożenie na wynik. Szwecja prowadziła nawet 8:4 po bramce Fredrika Petersena.

Gracze trenera Wenty wzieli się jednak ostro do pracy i w mgnieniu oka odrobili straty. Po trafieniu Marcina Lijewskiego w 21 minucie był remis 9:9. Końcówka pierwszej odsłony także należała do naszych szczypiornistów. Najpierw Karol Bielecki rzucił na 14:14, a za chwilę wynik do przerwy (15:14) ustalił Tomasz Tłuczyński i było to pierwsze prowadzenie Polaków w meczu.

Druga część spotkania rozpoczęła się od skutecznej akcji Bieleckiego, a kolejnych minutach świetnie pokazał się Szmal, który między innymi wyszedł obronną ręką z sytuacji sam na sam z rywalem.

A "biało-czerwoni” coraz lepiej radzili sobie w ataku. Po bramce Tomasza Rosińskiego było 17:14, a po trafieniu Bartłomieja Jaszki 21:17.

Niestety kolejne minuty to przebudzenie Szwedów. Nasi nie potrafili wykorzystać gry w przewadze, a gracze ze Skandynawii za sprawą Mattiasa Gustafssona doprowadzili nawet do wyrównania po 22.

Na szczęście w samej końcówce ciężar zdobywania bramek wziął na siebie Michał Jurecki. Najpierw rzucił na 24:22, a potem jeszcze dwa razy z rzędu wpisał się na listę strzelców i znowu Polacy mieli w zapasie cztery trafienia (26:22), co pozwoliło im spokojnie czekać na końcowy gwizdek.

Przed Piotrem Wyszomirskim i jego kolegami dzień przerwy, kolejne spotkanie - ze Słowenią zostanie rozegrane w piątek.

Polska - Szwecja 27:24 (15:14)

Polska: Szmal - Rosiński 6, M.Jurecki 6, B.Jurecki 3, Bielecki 3, Jachlewski 2, Kuchczyński 2, Tłuczyński 2, M.Lijewski 1, K.Lijewski 1, Jaszka 1, Jurkiewicz, Jurasik, Żółtak, Siódmiak.

Szwecja: M.Andersson - K.Andersson 4, Gustafsson 3, Kallman 3, Ekberg 3, Petersen 3, Larsson 2, L.Karlsson 2, T.Karlsson 1, Carlen 1, Arrhenius 1, Ekdahl du Rietz 1, Lennartson, Doder, Beutler.

Kary: Polska - 6 min, Szwecja - 16 min.

Sędziowie: Nenad Nikolic, Dusan Stojkovic (Serbia).

Widzów: 7 000.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!