Piłka ręczna

Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej: Walczymy o medale, Polska ograła Czechy!

Dodano: 26 stycznia 2010, 22:03

Nie oszczędzają swoich kibiców Polscy piłkarze ręczni. Podopieczni Bogdana Wenty zafundowali fanom kolejny dreszczowiec, ale na szczęście zakończony happy-endem. "Biało-czerwoni” we wtorek pokonali Czechy 35:34 i zapewnili sobie pierwszy w historii awans do półfinału mistrzostw Europy.

W czwartek Polacy zmierzą się z Francją, a stawką meczu będzie pierwsze miejsce w grupie. W sobotę zagramy o wejście do finału.

Wtorkowe zawody były bardzo wyrównane, a w pierwszej połowie obie drużyny zdecydowanie lepiej radziły sobie w ataku niż w obronie. Stąd wysoki wynik do przerwy, 19:18 dla naszych rywali.

W początkowych fragmentach spotkania we znaki Czechom dawał się zwłaszcza Karol Bielecki, który co chwilę nękał bramkarza przeciwników potężnymi bombami. Już do przerwy 28-letni szczypiornista miał na koncie sześć trafień.

"Biało-czerwoni” trzykrotnie wypracowywali sobie dwubramkową przewagę, ale nie potrafili na poważnie odskoczyć. Z dobrej strony pokazał się też Piotr Wyszomirski. Bramkarz puławskich Azotów zagrał około 10 minut i zaliczył trzy efektowne interwencje.

Niestety podopieczni trenera Bogdana Wenty w końcówce stanęli w ataku i zamiast spokojnie dobić rywali dali im szansę na odrobienie strat. Filip Jicha i jego koledzy tej szansy nie zmarnowali i w mgnieniu oka z wyniku 18:16 dla Polski zrobiło się 18:19.

Po przerwie nasi gracze szybko wrócili jednak do gry i znowu wyszli na dwubramkowe prowadzenie. A to kilka razy okazało się barierą nie do przeskoczenia. Kiedy na 30:27 trafił wreszcie Mariusz Jurkiewicz wydawało się, że Polakom pójdzie już z górki. Niestety głupie straty, pośpiech w ataku i faule w ofensywie spowodowały, że wynik cały czas był na styku.

Przez chwilę bliżsi wygranej byli nawet Czesi, bo prowadzili jedną bramką (32:31) i byli przy piłce. W porę jednak do pracy zabrał się Sławomir Szmal, który w kluczowych momentach bronił, jak w transie. Kluczowe trafienie zaliczył też Michał Jurecki, który niczym czołg przedarł się przez defensywę rywali i zdobył, jak się później okazało zwycięską, 35 bramkę.

Polska – Czechy 35:34 (18:19)

Polska: Szmal, Wyszomirski - Jaszka 2, K. Lijewski 2, Kuchczynski, Jachlewski 3, Bielecki 7, Siódmiak, Żółtak, B. Jurecki 2, M. Jurasik 5, M. Jurecki 5, Tłuczyński 5, Jurkiewicz 1, M. Lijewski 3, Rosiński.

Czechy: Galia, Stochl - Nockar 2, Vitek 5, Mickal, Zdrahala 1, Vrany 3, Kubes 2, Piskac 4, Jicha 7, Filip 4, Sobol 1, Hynek, Sklenak 5.

Widzów: 5000.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!