Piłka ręczna

MKS Lublin w niedzielę o godz. 18 zmierzy się z Vistalem Gdynia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 września 2013, 14:16
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Dorota Małek przekonuje, że gra MKS Lublin będzie wyglądała coraz lepiej (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Dorota Małek przekonuje, że gra MKS Lublin będzie wyglądała coraz lepiej (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

Obie drużyny znakomicie rozpoczęły sezon i po trzech kolejkach wciąż pozostają bez porażki.

– Początek rozgrywek przypominał dla nas wspinanie się po schodach.

Zaczęłyśmy od dwóch w miarę łatwych rywali, których pokonałyśmy bez większych problemów. Później zagrałyśmy ze Startem Elbląg, czyli ekipą znacznie silniejszą od Piotrcovii Piotrków Trybunalski czy KPR Jelenia Góra.

Teraz musimy pokonać bardzo wysoki stopień, bo czeka na nas Vistal Gdynia – powiedziała Dorota Małek, rozgrywająca MKS Lublin.

Trener Edward Jankowski miał w tym tygodniu kilka problemów do rozwiązania. Przede wszystkim musiał zmobilizować swoje podopieczne do lepszej postawy w defensywie. W sobotę lublinianki straciły aż 32 bramki, z czego aż dziewiętnaście do przerwy.

– Nie potrafiłyśmy sobie poradzić z szybkimi atakami Startu, a w defensywie byłyśmy za mało agresywne. W przerwie powiedziałyśmy sobie kilka słów i w drugiej połowie nasza gra wyglądała już znacznie lepiej – tłumaczy Rola.

– Naszym celem jest dobra postawa w Lidze Mistrzyń. Jeżeli pozwolimy zagranicznej drużynie rzucić tyle bramek, to nie mamy prawa myśleć o zwycięstwie – wyjaśnia Alina Wojtas, jedna z liderek MKS. – Uważam jednak, że nie ma sensu dramatyzować.

Rok temu sytuacja wyglądała bardzo podobnie. Wprowadziłyśmy kilka korekt i gra w obronie w dalszej części sezonu wyglądała już znacznie lepiej. Cieszmy się, że w ataku prezentujemy się dość solidnie – przekonuje Małek.

Interesująco wygląda również rywalizacja o pozycję podstawowej bramkarki. W sobotę od pierwszej minuty pojawiła się na parkiecie Weronika Gawlik, ale bardzo szybko między słupkami zastąpiła ją Jekaterina Dżukjewa.

– Obie bramkarki mocno rywalizują ze sobą. To ogromna korzyść dla całego zespołu – wyjaśnia Małek.

Podopieczne Edwarda Jankowskiego przystąpią do niedzielnej rywalizacji bez większych osłabień. W meczu ze Startem niebezpiecznie na parkiet upadła Małgorzata Rola, która opuszczała boisko z grymasem bólu.

– Chyba lekko skręciłam kostkę. Nasi fizjoterapeuci błyskawicznie zajęli się mną – tłumaczyła tuż po spotkaniu Małgorzata Rola. Skrzydłowa mistrzyń Polski doszła bardzo szybko do pełnej sprawności i w tym tygodniu nie opuściła żadnego treningu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!