Piłka ręczna

MKS Selgros Lublin - Buducnost Podgorica, w sobotę o godz. 16 pożegnanie z Ligą Mistrzyń

Dodano: 7 listopada 2013, 15:20
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Weronika Gawlik wraca do bramki MKS Selgros Lublin po miesięcznej przerwie (WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI)
Weronika Gawlik wraca do bramki MKS Selgros Lublin po miesięcznej przerwie (WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI)

MKS Selgros Lublin w sobotę podejmuje Buducnost Podgorica. Początek meczu o godz. 16

Mistrzynie Polski mają już tylko teoretyczne szanse na przedłużenie swojej przygody z europejskimi pucharami.

Wiadomo już, że na pewno nie wyjdą z grupy, ale trzecie miejsce daje możliwość gry w Pucharze Zdobywców Pucharów. Jednak, aby je wywalczyć, musiałoby zostać spełnionych kilka warunków. Tym najważniejszym jest pokonanie Czarnogórek i to co najmniej... trzynastoma bramkami.

W następnej kolejce Polki musiałyby wygrać z FC Midtjylland, a Buducnost przegrać na własnym terenie z FTC-Rail Cargo Hungaria. – Taki scenariusz jest mało realny. Wiele osób zastanawia się, czy warto było pchać się do Ligi Mistrzyń. W mojej ocenie, to był dobry ruch.

Skonfrontowałyśmy swoje umiejętności z najsilniejszymi zespołami w Europie. Owszem, jeszcze nie udało nam się wywalczyć chociażby jednego punktu, ale myślę, że dzięki temu nabrałyśmy sporo doświadczenia – wyjaśnia Weronika Gawlik.

27-letnia bramkarka w ostatnich tygodniach pauzowała z powodu naderwania więzadeł. – Ciężko było obserwować z ławki poczynania koleżanek. Na szczęście we wtorek już trenowałam z rezerwami i czułam się dość dobrze. Wierzę, że będę w stanie wystąpić w sobotnim meczu z Buducnostią Podgorica – dodaje Gawlik, która m.in. z powodu kontuzji straciła miejsce w bramce reprezentacji Polski.

– W ostatnich dwóch meczach w bramce stały Anna Wysokińska oraz Małgorzata Gapska i spisały się dość dobrze. Nie rzucam ręcznika i będę walczyć o powrót do kadry. Zdaję sobie sprawę, że nie dostanę miejsca w reprezentacji za zasługi, dlatego w najbliższych tygodniach zamierzam ostro pracować nad swoją dyspozycją – zapowiada Gawlik.

W jutrzejszym meczu zabraknie za to Marty Gęgi. 27-letnia rozgrywająca od dłuższego czasu uskarżała się na ból pleców. Z tego powodu zabrakło jej w środowym meczu Superligi, w którym MKS pewnie ograł SPR Olkusz. Wobec absencji Gęgi, Sabina Włodek będzie musiała mocno rotować rozgrywającymi.

Nowa trener lublinianek w dotychczasowych spotkaniach pokazała, że nie boi się grać szerokim składem. W ostatniej kolejce Ligi Mistrzyń swoją szansę dostała Kamila Skrzyniarz, która u trenera Edwarda Jankowskiego była głęboką rezerwową. Była zawodniczka KSS Kielce odwdzięczyła się za okazane zaufanie i rzuciła FTC-Rail Cargo Hungaria osiem bramek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!