Piłka ręczna

MKS Selgros Lublin gra o pierwsze miejsce

Dodano: 10 marca 2015, 18:00
Autor: Kamil Kozioł

MKS Selgros walczy na Dolnym Śląsku o pierwsze miejsce na zakończenie sezonu zasadniczego. Aby je zdobyć lublinianki muszą w dwóch ostatnich meczach zdobyć choćby jeden punkt. Pierwsza szansa już dziś podczas spotkania z Zagłębiem Lubin

Historia tych spotkań jest bardzo bogata, a mecze pomiędzy tymi emocjami niejednokrotnie decydowały o mistrzostwie Polski. Tak było chociażby w poprzednim sezonie, kiedy do wyłonienia złotego medalisty potrzeba było aż pięciu spotkań.

Ostatecznie, tytuł przypadł lubliniankom, które w decydującym meczu wygrały 26:22. Ciekawie było również w tym sezonie. Obie ekipy spotkały się ze sobą w listopadzie, a grające na własnym parkiecie lublinianki wygrały 34:27. Najskuteczniejsza była wówczas Dorota Małek, zdobywczyni dziewięciu bramek.

Dzisiejsze starcie będzie miało o wiele większe znaczenie, niż mecz w listopadzie. W sobotę lublinianki po raz pierwszy od wielu miesięcy straciły pozycję lidera. Wyprzedzający je Vistal ma punkt więcej niż mistrzynie Polski. Gdynianki zakończyły jednak już sezon zasadniczy, a szczypiornistki MKS Selgros mają do rozegrania jeszcze dwa zaległe spotkania.

– Jedziemy do Lublina, aby zapewnić sobie pierwsze miejsce. Po ostatnich porażkach nie zamierzamy chodzić ze spuszczonymi głowami, bo nikomu nie przynosimy wstydu. Nie jesteśmy w żadnym dołku. Powiem nawet więcej, gramy lepiej, niż w zeszłym sezonie. To w dużej mierze zasługa doświadczenia zdobytego w europejskich pucharach – powiedziała Kamila Skrzyniarz, rozgrywająca MKS Selgros.

Niestety, w poczynaniach MKS Selgros w ostatnich tygodniach widać rażący brak pewności siebie. Lublinianki całkiem dobrze prezentują się w ataku, ale w decydujących momentach są bardzo nieskuteczne.

Co gorsza, każdy zmarnowany rzut powoduje u nich coraz większe zdenerwowanie. Tak było m.in. w ostatniej kolejce, kiedy mistrzynie Polski rywalizowały z Vistalem Gdynia. Ekipa Sabiny Włodek przez 40 minut posiadała inicjatywę, ale później kilka nieudanych akcji w ich wykonaniu sprawiło, że gdynianki wyszły na prowadzenie, którego nie oddały już do końcowej syreny.

– Z Gdyni wracałyśmy zadowolone, bo w ataku dochodziłyśmy do czystych pozycji. Brakowało nam jedynie skuteczności – spokojnie wyjaśnia Włodek.

Trenerka powinna zastanowić się nad obsadą bramki. Podstawowa golkiperka, Jekaterina Dżukjewa, w ostatnich tygodniach prezentuje nieco słabszą dyspozycję.

Jej zmienniczka, Aleksandra Baranowska, z kolei złapała wysoką formę i wydaje się, że to właśnie ona powinna rozpocząć środowe zawody.

Do Lubina nie pojadą kontuzjowane Agnieszka Kocela, Honorata Syncerz i Weronika Gawlik. Dzisiejszy mecz rozpocznie się o godz. 18.30.
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!