Piłka ręczna

MKS Selgros Lublin załatwi kwestię awansu do finału w trzech meczach?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 maja 2014, 09:00
Autor: (kk)

MKS Selgros Lublin jest bardzo blisko awansu do finału rozgrywek. Do spełnienia marzeń wystarczy już tylko jedno zwycięstwo

Podopieczne Sabiny Włodek w miniony weekend rozłożyły na łopatki Pogoń Balticę Szczecin i dwukrotnie pokonały czwarty zespół sezonu zasadniczego.

Mistrzyniom Polski do awansu do finału mistrzostw Polski brakuje już tylko jednego zwycięstwa. Sobotni mecz zostanie rozegrany w Szczecinie o godz. 17. Jeżeli lublinianki przegrają, to w niedzielę obie drużyny zmierzą się ponownie.

Olbrzymi udział w tym sukcesie miały Jekaterina Dżukjewa i Joanna Drabik. Ich historia w lubelskiej „siódemce” ma wiele punktów zbieżnych. Dla obu szczypiornistek jest to debiutancki sezon w MKS Selgros Lublin.

Zarówno Dżukjewa, jak i Drabik miały pełnić rolę zmienniczek. Skorzystały jednak na nieszczęściu swoich koleżanek, wskoczyły do pierwszego składu i stały się jednymi z wiodących zawodniczek.

Dżukjewa zastąpiła między słupkami Weronikę Gawlik, która zerwała więzadła w kolanie. Bułgarka w fazie play-off spisuje się rewelacyjnie. W meczu z Piotrcovią Piotrków Trybunalski przez trzynaście minut nie wpuściła do swojej bramki żadnej piłki.

Z kolei z Pogonią, Dżukjewa wygrała kilka sytuacji sam na sam. - To świetna bramkarka, która bardzo nam pomaga. Musimy jednak poprawić defensywę, bo wciąż popełniamy w niej błędy- tłumaczyła po sobotnim meczu Alina Wojtas, rozgrywającą MKS Selgros.

Innym objawieniem tego sezonu jest Joanna Drabik. Kołowa mistrzyń Polski skorzystała na kontuzji Joanny Szarawagi, która zerwała więzadła i na boisku pojawi się dopiero w przyszłym sezonie.

Mimo młodego wieku, Drabik gra jak doświadczona zawodniczka - świetnie współpracuje z rozgrywającymi, stawia dobre zasłony i jest bardzo skuteczna. Dobrą formę kołowej docenił Kim Rasmussen, który pozwolił jej zadebiutować w reprezentacji Polski.

- Jesteśmy pod ścianą. Liczę na to, że w Szczecinie mocniej powalczymy i uda nam się wygrać. Mamy deficyt leworęcznych zawodniczek na prawym rozegraniu i próbujemy wszelkich możliwych rozwiązań, trzeba grać dalej. Nie składamy broni, bo na pewno nie stoimy na straconej pozycji - powiedziała na antenie Polsatu Sport Małgorzata Stasiak, rozgrywającą Pogoni.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!