Piłka ręczna

MMTS Kwidzyn - Azoty Puławy 22:24. Siedem bramek Michała Szyby

Dodano: 10 września 2011, 20:11

Michał Szyba zdobył w sobotę siedem bramek, a Azoty Puławy pokonały MMTS Kwidzyn 24:22 (BARTEK ŻURAW
Michał Szyba zdobył w sobotę siedem bramek, a Azoty Puławy pokonały MMTS Kwidzyn 24:22 (BARTEK ŻURAW

Prawie cztery lata czekali na wygraną w Kwidzynie szczypiorniści Azotów Puławy. Ostatni raz puławianie wrócili z Pomorza z kompletem punktów 8 grudnia 2007 roku. Cztery gole rzucił wówczas obecny szkoleniowiec Azotów Marcin Kurowski.

Z obecnej kadry Azotów w tamtym meczu wystąpili również Michał Szyba, Artur Witkowski i Piotr Wyszomirski. Puławianie zwyciężyli wtedy 29:28.

Witkowski zdobył dwie bramki, a Szyba dziewięć. Podobnie jak w sobotę leworęczny rozgrywający był najskuteczniejszym zawodnikiem w swojej drużynie.

Szyba siedmiokrotnie pokonywał bramkarzy MMTS. Przed wyjazdem do Kwidzyna, świeżo upieczony reprezentant Polski seniorów, przestrzegał przed niewygodnym przeciwnikiem.

– Ten zespół nam nie leży. To bardzo niewygodny rywal. Gospodarze mają wyrównany skład, od kilku lat utrzymują się w czołówce naszej ligi. Mimo to jedziemy walczyć o zwycięstwo – zapowiadał rozgrywający.

W autokarze zabrakło Wojciecha Zydronia i Wyszomirskiego. – Mieliśmy zagrać dobrze w obronie, by skutecznie wspierać Maćka Stęczniewskiego.

Planowaliśmy także spokojnie przeprowadzać ataki pozycyjne – mówi o przedmeczowej taktyce Piotr Dropek, drugi trener Azotów. – Mieliśmy już nauczkę z pierwszego spotkania ze Stalą Mielec, w którym graliśmy zbyt nerwowo.

Pierwsza część była bardzo wyrównana. O jedną bramkę lepsi okazali się goście. Sporo emocji było w drugiej odsłonie. Między 35 a 42 min Azoty rzuciły pięć goli pod rząd.

Na listę strzelców wpisali się w tym okresie: Michał Szyba (2 gole) oraz Michał Bałwas, Piotr Masłowski i Mateusz Kus (wszyscy po jednej).

W tym momencie puławianie prowadzili 18:16. Na pięć minut przed końcem przyjezdni odskoczyli na 23:19. Kolejnego gola zdobył dla MMTS rozgrywający Kamil Krieger (23:20). Karę dwóch minut dostali Krzysztof Tylutki i Grzegorz Gowin i Azoty grały tylko w czterech w polu.

Ostatnia minuta to niesamowita dramaturgia. Najpierw Krzysztof Łyżwa, który wszedł z ławki na plac gry stracił piłkę, a jego błąd wykorzystał Krieger, trafiając na 22:23. Chwilę później Łyżwa w pełni się zrehabilitował, trafiając po indywidualnej akcji na 24:22, na 10 sekund przed końcową syreną.

MMTS Kwidzyn - Azoty Puławy 22:24 (11:12)

MMTS: Suchowicz, Szczecina - Seroka 4, Krieger 4, Kostrzewa 3, Peret 2, Rombel 2, Sadowski 2, Pacześny, Mroczkowski 1, Adamuszek 1, Rosiak 1, Łangowski 1, Daszek 1,

Azoty: Stęczniewski, Gładysz - Szyba 7, Kus 4, Masłowski 4, Zinczuk 2, Bałwas 1, Płaczkowski 1, Tylutki 1, Łyżwa 1, Witkowski 1, Afanasjev 1, Grzelak, Gowin 1.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!