Piłka ręczna

Nie ma mocnych na SPR Lublin. Mistrz, mistrz, SPR!!!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 maja 2010, 17:05
Autor: Kamil Kozioł

Nasze szczypiornistki po raz piętnasty w historii okazały się najlepszą drużyną w Polsce. W finale play-off pokonały Zagłębie Lubin 3:1.

Rzadko się zdarza, że po meczu, w którym jeden zespół rzuca 34 bramki, chwali się go przede wszystkim za defensywę. A to właśnie dobra postawa SPR w obronie, była kluczem do skutecznej gry w ataku i sobotniego zwycięstwa nad Zagłębiem.

Niezliczona liczba przechwytów pozwoliła lubliniankom na wyprowadzanie kontrataków, które celnymi rzutami wykańczała Kamila Skrzyniarz. – Zagrała rewelacyjne zawody. Rywalki chyba nie spodziewały się, że to ona może je najbardziej skrzywdzić – komplementował swoją podopieczną Grzegorz Gościński, opiekun SPR.

Początek zawodów nie wskazywał jednak na łatwe zwycięstwo lublinianek. To przyjezdne grały lepiej i prowadziły różnicą dwóch bramek.

– Zabrakło nam instynktu kilera. W tym momencie powinnyśmy dorzucić jeszcze co najmniej dwa gole – powiedziała Bożena Karkut, trenerka Zagłębia. Po pierwszym kwadransie mistrzynie Polski otrząsnęły się i zaczęły budować przewagę. W 26 min, dzięki znakomitej grze Izabeli Puchacz, lublinianki wygrywały 15:10.

Po przerwie deklasacja Zagłębia trwała dalej. Przyjezdne próbowały dogonić gospodynie, ale popełniały mnóstwo prostych strat.

– Myślę, że to nie była kwestia presji, choć trzeba przyznać, że doping był niesamowity. Wydaje mi się, że byłyśmy zbyt mocno skoncentrowane. To nas usztywniło – powiedział Kinga Byzdra, zdobywczyni sześciu bramek. Ostatecznie przewaga SPR urosła do jedenastu bramek. – Dziękujemy wszystkim kibicom. Taka atmosfera dodaje skrzydeł – powiedziała Dorota Małek, autorka dwóch trafień.

W niedzielę lubinianki postawiły nieco większy opór, ale od 36 min podopieczne Grzegorza Gościńskiego zaczęły odjeżdżać rywalkom. Sytuacja przyjezdnych pogorszyła się w 42 min, kiedy czerwoną kartkę otrzymała Karolina Semeniuk. Grając bez jednej ze swoich czołowych zawodniczek, szczypiornistki Zagłębia nie były w stanie odrobić strat i piętnasty tytuł mistrzyń Polski dla SPR Lublin stał się faktem.

MECZ SOBOTNI
SPR Lublin – Zagłębie Lubin 34:23 (17:12)
SPR: Sadowska, Jurkowska – Majerek 7, Repelewska 6, Skrzyniarz 6, Puchacz 5, Małek 2, Marzec 2, Wojdat 2, Wojtas 2, Rukaite 1, Danielczuk 1, Wolska. Kary: 12 min.
Zagłębie: Tsvirko, Maliczkiewicz, Czarna – Byzdra 6, Pielesz 5, Załęczna 3, Semeniuk 3, Obrusiewicz 3, Kordić 2, Ciepłowska 1, Piekarz, Jacek, Jochymek. Kary: 6 min.
Sędziowali: Jarosław Szynklarz (Ozimek) i Mariusz Szynklarz (Opole). Widzów: 1500.

MECZ NIEDZIELNY
SPR Lublin – Zagłębie Lublin 27:23 (13:12)
SPR: Sadowska – Majerek 3, Repelewska 7, Skrzyniarz 5, Puchacz 0, Wojtas 0, Małek 7, Marzec 4, Wojdat 0, Rukaite 1.
Zagłębie: Tsvirko, Maliczkiewicz, Czarna – Byzdra 2, Pielesz 4, Załęczna 9, Obrusiewicz 3, Semeniuk 0, Kordić 4, Jacek 1, Ciepłowska 0.
Sędziowali: Jarosław Szynklarz (Ozimek) i Mariusz Szynklarz (Opole). Widzów: 1250.

PO SOBOTNIM MECZU POWIEDZIELI:

Grzegorz Gościński (trener SPR)
– Jestem zadowolony z gry w ataku. Cieszę się również, bo udało nam się zatrzymać kontry Zagłębia. Wiedzieliśmy, że rywalki lubią grać kontratakiem w drugie tempo, ale dzisiaj im to nie wychodziło.

Bożena Karkut (trenerka Zagłębia)
– Wynik mówi sam za siebie. Dobrze zaczęłyśmy mecz, jednak później zawiodła nas skuteczność. Nie można marnować tylu stuprocentowych sytuacji.

Dorota Małek (zawodniczka SPR Lublin)
– Osobiście mam zastrzeżenia, co do swojej skuteczności. Na szczęście koleżanki spisały się w sobotę rewelacyjnie. To zwycięstwo pozwoliło nam odbudować się psychicznie po wysokiej porażce w Lubinie. Nasza obrona funkcjonowała rewelacyjnie. W tym miejscu trzeba pochwalić Alinę Wojtas i Izabelę Puchacz. W bramce świetnie spisywała się Małgorzata Sadowska. Jej interwencje odebrały chęć do gry rywalkom.

Izabela Puchacz (zdobywczyni 5 bramek dla SPR)
– Spodziewałyśmy się dużego oporu ze strony rywalek. Choć wynik na to nie wskazuje, to nie było nam łatwo wygrać z Zagłębiem. Chciałyśmy się zrewanżować rywalkom za wysoką porażkę na Dolnym Śląsku. Tam nam nic nie wychodziło. Moja postawa? Mogę być zadowolona z siebie, zwłaszcza, że cały tydzień leczyłam kontuzję kolana.

Kinga Byzdra (najskuteczniejsza zawodniczka Zagłębia)
– Nie realizowałyśmy założeń taktycznych nakreślonych przez naszą trenerkę i właśnie tu widzę przyczynę naszej porażki. Kto nas najbardziej skrzywdził? SPR to taki zespół, w którym każda szczypiornistka jest groźna.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!