Piłka ręczna

Nielba Wągrowiec - Azoty Puławy 36:24

Dodano: 25 września 2010, 19:51

Szczypiorniści Azotów doznali w sobotę najwyższej porażki w bieżącym sezonie. Podopieczni trenera Bogdana Kowalczyka ulegli w Wągrowcu miejscowej Nielbie różnicą aż 12 bramek. Po wyprawie na Dolny Śląsk puławianie zamykają stawkę drużyn w superlidze.

Przed wyjazdem do Wągrowca, Azoty zajmowały wysokie szóste miejsce, gospodarze z zerowym kontem, plasowali się na ostatniej pozycji. Teraz to puławianie są "czerwoną latarnią” rozgrywek. Nic jednak nie wskazywało na to, że ekipa trenera Kowalczyka dozna aż tak wysokiej porażki.

– Pod względem organizacyjnym i logistycznym wyjazd został przygotowany perfekcyjnie. Zespół wyruszył już w piątek, nocował w hotelu oddalonym o 15 km od Wągrowca, gdzie miał doskonałe warunki. W sobotę przed obiadem drużyna odbyła rozruch i zapoznała się z halą, w której wieczorem grała mecz – relacjonuje Jerzy Witaszek, prezes Azotów.

Gospodarze, prowadzeni przez drugiego szkoleniowca Pawła Galusa, pod nieobecność chorego i znanego w Puławach Edwarda Kozińskiego, przed potyczką z Azotami byli przyparci do muru. – Zrobimy wszystko, aby ograć Azoty – zapowiadał Marek Kubiszewski, były bramkarz puławskiego klubu.

Już w pierwszej części były niepokojące sygnały w grze gości. W pewnym momencie puławianie przegrywali różnicą już pięciu goli (po bramce Dawida Przysieka w 20 min).

Na szczęście, w końcówce pierwszej odsłony udało się zmniejszyć straty do jednego trafienia (11:12). Skąd zatem aż tak wysoka przegrana? – Nie wiedzieć czemu, ale zespół w żaden sposób nie realizował założeń taktycznych.

Do tego doszło jeszcze aż 21 błędów technicznych, w postaci m.in. strat piłki, błędu kroków. Taka ilość jest zatrważająca. W dwóch poprzednich meczach popełniliśmy ich łącznie 19. Trzeba też zauważyć, że w drugiej części przez pewien czas, z powodu kar, graliśmy tylko w trzech ludzi w polu.

To skrzętnie wykorzystali gospodarze, którzy odjechali na 20:14. Mój zespół nie mógł zniwelować tej straty – tłumaczy Bogdan Kowalczyk.


Nielba Wągrowiec – Azoty Puławy 36:24 (14:12)

SKŁADY I BRAMKI
Nielba: Konczewski, Kubiszewski – Krajewski 12, Przysiek 6, Szyczkow 6, Białaszek 5, Przybylski 3, Płócienniczak 2, Sadowski 1, Ciok 1, Witkowski, Świerad. Kary: 20 minut.

Azoty: Wyszomirski, Stęczniewski – Zydroń 7, Gowin 4, Zinczuk 3, Witkowski 3, Afanasjev 2, Szyba 2, Płaczkowski 1, Kus 1, Sieczka 1, Semionow, Pomiankiewicz, Kowalik. Kary: 16 minut.

Sędziowali: Robert Leszczyński, Marek Strzelczyk (obaj z Gdańska). Widzów: 700.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!