Piłka ręczna

Odczarować halę Olimpii

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 lutego 2008, 15:38

Jutro puławskie Azoty zagrają w Piekarach Śląskich z miejscową Olimpią.

Na gorącym terenie walczących o utrzymanie gospodarzy podopiecznym trenera Giennadija Kamielina jeszcze nigdy nie udało się nawet zremisować. Wygrana naszej drużyny zapewni jej już miejsce w pierwszej czwórce przed play off.

Gospodarze mają jeszcze szanse, choć raczej tylko teoretyczne, na opuszczenie strefy drużyn walczących o utrzymanie. Muszą jednak wygrać ostatnie mecze rundy zasadniczej: z Azotami oraz z Zagłębiem w Lubinie i liczyć na potknięcia Chrobrego Głogów, Travelandu Olsztyn i AZS AWFiS Gdańsk. Z kolei dwa punkty wywiezione z Piekar dadzą Azotom miejsce w czwórce, a przy remisie lub wygranej MMTS Kwidzyn w Piotrkowie Trybunalskim, nawet wysoką trzecią lokatę przed play-off.

Puławianie muszą zwrócić szczególną uwagę na rozgrywającego Olimpii Mariusza Kempysa. W ostatnim przegranym 26:39 spotkaniu w Płocku razem ze skrzydłowym Tomaszem Pakułą, rzucili po cztery bramki. Groźny też będzie inny zawodnik rozegrania Łukasz Stodtko. Ślązacy na swoim parkiecie nie są zbyt gościnni.

Przekonały się o tym w ostatnim czasie siódemki Focusa Park-Kipera Piotrków Trybunalski, Chrobrego czy Travelandu. Ogromnym problemem dla przyjeżdżających do Piekar zespołów jest tamtejsza hala. - Ten obiekt jest mniejszy od naszej hali - tłumaczy Grzegorz Balicki, prawoskrzydłowy Azotów. - Grałem w tym klubie przez pięć lat. Jest to szkolna sala, z niewielkim balkonem dla kibiców oraz trzema rzędami podestów do siedzenia przy linii bocznej boiska. Drużynom przyjezdnym trudno jest się szybko przestawić na grę w takich warunkach. Choć gospodarze w tym sezonie grają nie najlepiej, nie możemy już przed meczem dopisywać sobie punktów, to było by bardzo nierozsądne. Jeżeli wygramy, na kolejkę przed końcem będziemy mieć już pewne miejsce w czwórce i komfort gospodarza dwóch spotkań pierwszej rundy play-off.

Do Piekar Azoty pojadą bez kontuzjowanych bramkarza Piotra Wyszomirskiego i rozgrywającego Artura Witkowskiego. Do gry wracają chorzy przed tygodniem Bogumił Buchwald i Michał Szyba. W tym tygodniu nie trenował obrotowy Grzegorz Mazur, który "odbił” sobie piętę. Filar obrony Azotów nie zamierza jednak rezygnować z pomocy swoich kolegom.

Co ciekawe puławianie do tej pory jeszcze nigdy w Piekarach nie wygrali, a nawet nie zremisowali. Przed rokiem ulegli 23:28, dwa sezony wstecz przegrali 20:24. Jak będzie jutro? - Wbrew temu co pokazuje ligowa tabela jedziemy do Olimpii z koniecznością wygrania. Na zakończenie serii zasadniczej gościmy Wisłę Płock i o zwycięstwo będzie zdecydowanie trudniej - prognozuje szkoleniowiec puławian.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

9 kolejka
Wybrzeże Gdańsk - PGE Vive Kielce 26:32
MKS Kalisz - Orlen Wisła Płock 19:27
Chrobry Głogów - Gwardia Opole 23:24
MMTS Kwidzyn - Pogoń Szczecin 32:29
Azoty Puławy - Spójnia Gdynia 40:25
Stal Mielec - Piotrkowianin 28:29
KPR Legionowo - NMC Górnik Zabrze 18:32
Zagłębie Lubin - Meble Wójcik Elbląg 30:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 9 27 281:204
2. Azoty Puławy 8 22 235:201
3. Gwardia Opole 8 14 207:214
4. Stal Mielec 8 13 238:246
5. Piotrkowianin 8 12 220:231
6. Wybrzeże Gdańsk 8 11 214:226
7. MKS Kalisz 9 10 196:230
8. Pogoń Szczecin 8 3 174:214
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!