Piłka ręczna

Osłabiony mistrz za mocny dla Azotów Puławy

Dodano: 10 lutego 2015, 20:45

W meczu rozegranym awansem Azoty Puławy przegrały na wyjeździe z Vive Tauronem Kielce 26:33

Zanim zabrzmiał pierwszy gwizdek gospodarze nagrodzili medalistów mistrzostw świata w Katarze. Gratulacje, kwiaty i pamiątkowe tabliczki odebrali Piotr Masłowski i Przemysław Krajewski z Azotów oraz Sławomir Szmal, Michał Jurecki, Piotr Grabarczyk, Piotr Chrapkowski i Karol Bielecki z Vive Tauronu Kielce.

Zabrakło Krzysztofa Lijewskiego, który przechodzi rehabilitację. Z piątki kielczan zdolni do gry byli tylko Szmal i Jurecki. Choć popularny „Dzidziuś” mógł jedynie występować w defensywie. Warto zaznaczyć, że szkoleniowiec mistrza Polski mógł wpisać do meczowego protokołu zaledwie 10 zawodników.

Trener Azotów Ryszard Skutnik miał do dyspozycji o czterech piłkarzy więcej. Początek spotkania nie przebiegał po myśli gości. Puławianie przegrywali już 1:4. Honorowe trafienie w tym okresie gry zaliczył Piotr Masłowski.

Wraz z upływem czasu przyjezdni zaczęli lepiej radzić sobie w zarówno w ataku pozycyjnym, jak również w grze obronnej. Ciężar zdobywania bramek wziął na siebie reprezentant Bośni i Hercegowiny Nikola Prce. Lewy rozgrywający zaskakiwał strzegącego kieleckiej bramki Sławomira Szmala. Dobrą zmianę dał w puławskiej bramce Sebastian Zapora, choć początek miał nieudany.

Mimo mocno okrojonego składu gospodarze kontrolowali spotkanie. Roszady w ustawieniu obrońców trofeum początkowo sprawiały problemy broniącym puławianom.

– Przygotowaliśmy się do tego meczu dysponując bardziej bogatą obsadą personalną mistrza Polski. Dlatego w pierwszych minutach nie bardzo radziliśmy sobie z rozszyfrowaniem nowych zagrań przeciwników – mówił w przerwie Piotr Masłowski.

Popularny „Masło” miał też nadzieję na nawiązanie walki ze zdziesiątkowanym urazami zespołem kielczan. – W drugiej połowie powalczymy – zapewniał.

Faktycznie, co rzadko zdarza się w konfrontacji dominującej na krajowych parkietach ekipy Tałanta Dujszebajewa, po pierwszych 30 minutach Vive prowadziło zaledwie trzema bramkami (16:13).

Skromna zaliczka nie stanęła jednak na przeszkodzie w odniesieniu 15. z rzędu zwycięstwa. Duża w tym zasługa wprowadzonego po przerwie bramkarza Marina Sego, jak również rażących niedokładnością i momentami brakiem pomysłu na rozegranie skutecznej akcji zawodników gości.

Vive Tauron Kielce – Azoty Puławy 33:26 (16:13)

Vive Tauron: Szmal, Sego – Jurecki 1, Tkaczyk 7, Reichmann 2, Aquinagalde 4, Jachlewski 2, Strlek 5, Buntić 7, Cupić 5. Kary: 2 minuty.

Azoty: Bogdanow, Zapora – Łyżwa 2, Kus 3, Skrabania 2, Tarabochia 6, Masłowski 6, Krajewski, Prce 7, Sobol, Titow. Kary: 4 minuty.

Sędziowali: Jack Moskalczyk (Żarówka) i Marcin Pazdro (Mielec).
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!