Piłka ręczna

Piłka ręczna: Azoty już się utrzymały

Dodano: 25 kwietnia 2009, 21:18

Po niezwykle emocjonującym, szczególnie w końcowych sekundach, spotkaniu szczypiorniści Azotów pokonali na wyjeździe Stal Mielec 22:21. Bohaterem meczu był rozgrywający Michał Szyba, który najpierw doprowadził do remisu, a potem udanym przechwytem zainicjował zwycięską akcję

A, że również AZS AWF Gorzów Wielkopolski zwyciężył na swoim parkiecie Miedź Legnicę, ton już na trzy kolejki przed końcem rozgrywek zespół trenera Piotra Dropka utrzymał się w ekstraklasie.

Sobotni scenariusz potyczki na parkiecie beniaminka był zgodny z oczekiwaniami gości. Już po pierwszej połowie widać było, że przyjezdni kontrolują wydarzenia. Siódemka z Puław wygrywała 12:10. Wszystko wskazywało na to, że zanosiło się na pewną wygraną. Tym bardziej, że w 50 minucie Azoty wygrywały 20:16.

Przez kolejne pięć minut żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki. Za to później pokaz swoich umiejętności dał Grzegorz Sobut. Rozgrywający Stali rzucił cztery gole z rzędu, doprowadzając do remisu 20:20. Kiedy zegar w mieleckiej hali pokazywał 59 minutę, Paweł Gawęcki wyprowadził swój zespół na prowadzenie 21:20.

Wtedy dał o sobie znać Michał Szyba. Leworęczny rozgrywający trafił do bramki Stali, by chwilę później przeprowadzić kluczową akcję meczu. Do końca zostało 10 sekund, a piłkę mieli gospodarze. Mielczanie pogubili się jednak w rozegraniu akcji, wykorzystał to Szyba. Puławianin zainicjował kontrę, podał piłkę do Wojciecha Zydronia, a ten pokonał Bartłomieja Pawlaka.

- Dwie akcje wcześniej, także przy kontrze, pomyliłem się, obronił Pawlak. Była to wyłącznie moja wina, gdyż oddając rzut trochę go zlekceważyłem - relacjonuje Zydroń. - Po raz drugi już nie dałem za wygraną, do końca zostały cztery sekundy. Tym zwycięstwem zrobiłem sobie miły prezent imieninowy. - Nie oglądałem końcówki meczu, po prostu wyszedłem z hali - mówi prezes Azotów Jerzy Witaszek.

- Drużyna niepotrzebnie doprowadziła do nerwowego końca. Dobrze, że zawodnicy zachowali opanowanie i zdobyli zwycięską bramkę. - Mój zespół źle rozegrał taktycznie ostatnią akcję. Zamiast długo prowadzić grę i rzucić dopiero klika sekund przed końcem, dograli niedokładnie i stracili piłkę. Tak się nie robi - mówił po spotkaniu szkoleniowiec Stali Ryszard Skutnik.

Stal Mielec - Azoty Puławy 21:22 (10:12)

Stal: Pawlak, Turowski - Wilk, Janyst, Mróz 1, Krzysztofik, Przybylski 2, Sobut 6, Mochocki 5, Babicz, Kubisztal 1, Gawęcki 1, Basiak 5. Kary: 8 minut.
Azoty: Lipka, Wyszomirski - Kurowski 2, Płaczkowski 2, Lasoń 5, Pomiankiewicz, Witkowski 2, Zydroń 4, Mazur, Afanasjev 2, Szyba 4, Sieczka 1. Kary: 10 minut.

Sędziowali: Marek Majka (Gliwice) i Grzegorz Wojtyczka (Chorzów). Widzów: 1200.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!