Piłka ręczna

Piłka ręczna: Azoty Puławy - Zagłębie Lubin w sobotę o godz. 18

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 listopada 2008, 15:50
Autor: (tor)

Po ostatnim zwycięstwie nad Miedzią Legnica, drugim w sezonie, piłkarze ręczni Azotów mają apetyt na pokonanie Zagłębia Lubin.

Do konfrontacji obydwu drużyn dojdzie w sobotę (godz. 18) w puławskiej hali MOSiR.

Goście najbliższego meczu to aktualni wicemistrzowie Polski, ale w obecnych rozgrywkach już nie są tak groźni. Najlepszym dowodem są trzy porażki z rzędu, a wcześniej trzy kolejne remisy. Zagłębie ostatni raz wygrało 27 września z AZS w Gorzowie. W minionej kolejce uległo 31:33 Chrobremu w Głogowie.

- Przed tym sezonem straciliśmy siedmiu kluczowych zawodników, których nie potrafiono zastąpić - tłumaczył Piotr Obrusiewicz, wychowanek puławskiej Wisły, dziś skrzydłowy Zagłębia.

- Teraz trochę przykro patrzeć na nasze miejsce w tabeli (szóste - red.), zwłaszcza, że byliśmy przyzwyczajeni do walki o najwyższe lokaty. Dlatego w Puławach postaramy się o przełamanie złej passy.

Ponieważ Azotom także potrzebne są punkty, rywalizacja może być zacięta. Nie oczekuję ładnego spotkania, ale walki nie powinno zabraknąć. Czy na trybunach zasiądzie moja rodzina? Mama raczej nie. Tylko raz oglądała moją grę, kiedy byłem juniorem. Bardzo przeżywała zawody i nie chciałem, aby się to powtórzyło. Tata być może przyjdzie. Nie powinno zabraknąć ciotecznego brata i kolegów z podwórka. Nie mam wątpliwości, że będą kibicować Azotom.

Obrusiewicz był najlepszym zawodnikiem w pierwszym spotkaniu z Azotami, rozegranym w Lubinie. Zdobył wówczas 9 goli, a jego zespół wygrał 26:24. W Głogowie zakończył zawody z dwoma trafieniami, a najwięcej bramek rzucili: Robert Kieliba (9), Tomasz Kozłowski (5) i Bartłomiej Tomczak (5).

- Przeanalizowaliśmy oba spotkania i mam nadzieję, że wyciągnęliśmy właściwe wnioski - powiedział Piotr Dropek, szkoleniowiec Azotów. - To na pewno inna drużyna niż w minionych latach, ale nadal bardzo groźna. Musimy być jak najlepiej przygotowani do rywalizacji. Liczę na udany rewanż. W porównaniu z poprzednim występem, w naszym składzie nie powinno być większych zmian. Niestety, ból w pachwinie nadal odczuwa Wojciech Zydroń. W tym tygodniu także lżej trenował, ale w sobotę powinien być w pełnej dyspozycji.

Zydroń wciąż jest najskuteczniejszym graczem Azotów. W spotkaniu z Miedzią rzucił 12 goli, będąc jednym z bohaterów. Ważną rolę odegrał także Krzysztof Lipka, debiutujący w puławskiej bramce. - Wiedziałem na co go stać - dodał trener Azotów. - Ćwiczy już z pełnymi obciążeniami, chociaż na pewno potrzebuje czasu, aby w pełni rozumieć się z drużyną.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!