Piłka ręczna

Piłka ręczna: Azoty Puławy zdeklasowane przez Traveland

Dodano: 15 lutego 2009, 17:38

Po bardzo słabej grze puławskie Azoty doznały wyjazdowej wysokiej przegranej z Travelandem-Społem Olsztyn 24:42. To najwyższa porażka puławian w tym sezonie i drugi niechlubny wynik w ekstraklasie. Wyżej przegrali tylko zawodnicy Stali. Na inaugurację sezonu mielczanie dostali baty w Kielcach z Vive (25:44).

Takiego rozwoju wydarzeń chyba nikt z fanów Azotów się nie spodziewał, nawet w najczarniejszych scenariuszach. Fakt, że do tej pory siódemka z Puław jeszcze nigdy w Olsztynie nie wygrała, najwyżej remisując. Nic, więc dziwnego, że puławska ekipa jechała w bojowych nastrojach.

Dobrego ducha miała też tchnąć osoba najskuteczniejszego Wojciecha Zydronia, który wybrał się z kolegami na Mazury. Niewiele jednak mógł pomóc. Skrzydłowy nie trenuje jeszcze na pełnych obrotach i przeciwko Travelandowi wystąpił na własną prośbę. I on też nie zaliczy występu do udanych.

Już pierwsze minuty pokazały potencjał obu drużyn. Gospodarze, którzy przed tygodniem dość pechowo przegrali jedną bramką w Głogowie, za wszelką cenę zamierzali powetować siebie to niepowodzenie. Od początku przystąpili do skomasowanych ataków na bramkę Piotra Wyszomisrkiego.

W piątej minucie, po trzech trafieniach Piotra Frelka oraz jednym Michała Bartczaka i Krzysztofa Maciejewskiego, prowadzili 5:1. Honorowego gola dla Puław zdobył w tym okresie Tomasz Pomiankiewicz. Kolejne upływające minuty wniosły niewiele zmian w poczynania puławian.

- Szwankowała nasza gra obrona, nic na nam nie wychodziło. Nie pomógł wzięty przez trenera czas. Nadal niewiele mogliśmy zwojować w ataku. Efektów nie przyniosło też indywidualne krycie Piotra Frelka przez Artura Witkowskiego i Michała Szybę. Zawiedliśmy na całej linii. Już po kwadransie i wyniku 5:14 odeszła nam ochota do dalszej gry - relacjonuje Ryszard Antolak, kierownik Azotów.

- Spodziewałem się po drużynie gości znacznie więcej. Momentami wyglądało to tak, jakby ekstraklasa grała z pierwszoligowym zespołem, różnica na parkiecie aż nadto widoczna - powiedział wyróżniający się gracz Travelandu Jacek Zyśk.
W zespole gospodarzy zabrakło obrotowego Marka Boneczki, który razem z bramkarzem Adamem Wolańskim, w drodze na mecz, uległ wypadkowi samochodowemu.

Golkiper zagrał od początku i znacznie przyczynił się do sukcesu gospodarzy. Przed Azotami teraz ciężka przeprawa ze Stalą Mielec, pogromcą z ostatniej kolejki Chrobrego Głogów.

Traveland Społem Olsztyn - Azoty Puławy 42:24 (21:12)

Traveland Społem: Wolański, Boniecki - Bartczak 7, Maciejewski 7, Frelek 8, Petricheev 7, Malewski 7, Zyśk 5, Kłosowski 1, Wasilenko, Misiewicz, Szymkowiak. Kary: 8 minut.
Azoty: Wyszomirski, Lipka - Kurowski 2, Płaczkowski, Lasoń 8, Pomiankiewicz 1, Buchwald, Witkowski 4, Zydroń, Mazur, Afanasjev 2, Szyba 2, Sieczka 5. Kary: 12 min
Sędziowali: Paweł Kaszubski i Piotr Wojdyr (obaj z Gdańska). Widzów: 1100.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!