Piłka ręczna

Piłka ręczna: O medale bez Marzec

Dodano: 22 kwietnia 2008, 14:59
Autor: (MAP)

W środę drugi mecz półfinału mistrzostw Polski w którym Zagłębie Lubin podejmie SPR Safo

O sporym pechu może mówić obecnie Monika Marzec. Doświadczona kołowa SPR Safo naderwała więzadła poboczne w kolanie i nie zagra już do końca sezonu.

Do kontuzji doszło w niedzielę, w pierwszym meczu półfinałowym mistrzostw kraju z Zagłębiem Lubin. Podczas jednej z akcji, rozgrywająca "Miedziowych” Klaudia Pielesz upadła niefortunnie wprost na nogę Marzec. - Nie zrobiła tego świadomie, nie mniej skutki okazały się bolesne - przyznaje lubelska kołowa, którą teraz czeka sześć tygodniu rekonwalescencji.

- Od razu wiedziałam, że coś jest nie tak. Przed sześcioma laty, na to samo kolano miałam zabieg, jednak wówczas zerwałam więzadła. Teraz uraz nie jest aż tak poważny i to jest pocieszające - dodaje Monika Marzec. Tym samym zawodniczce pozostanie trzymać kciuki za koleżanki i gorączkowo wysłuchiwać relacji radiowej ze spotkania rewanżowego. - To jest gorsze niż granie. Na parkiecie przynajmniej nie czuje się takich nerwów i stresu - podkreśla kołowa.

A drugi mecz półfinałowy rozegrany zostanie właśnie dziś (godz. 17). Podopieczne trenera Jana Packa do Lubina wyjechały wczoraj. Poza wspomnianą Marzec oraz nadal niezdolną do gry Justyną Łabul w autokarze znalazły się wszystkie piłkarki z podstawowego składu.

Po zwycięstwie na Globusie w korzystniejszej sytuacji są lublinianki, którym do pełni szczęścia potrzeba tylko jednego zwycięstwa. - Jednak na parkiecie rywalek będzie o nie trudno - przyznaje Monika Marzec. Jej obawy są w pełni uzasadnione, bo w tym sezonie SPR Safo nie potrafiło znaleźć sposobu na wygraną w Lubinie.

Z trzech gier, za każdym razem górą okazywały się podopieczne trener Bożeny Karkut. Po tym jednak, co zaprezentowały mistrzynie Polski w pierwszym spotkaniu, jest nadzieja że uda im się przerwać feralną passę. - Ale podstawą jest taka gra w obronie, jaką zaprezentowałyśmy w pierwszym meczu. Przecież już na początku meczu rywalki nie miały recepty na skuteczny atak - wspomina lubelska kołowa.

Czy można więc spodziewać się, że trener Packa pójdzie za ciosem i nie będzie zmieniał taktyki? - Na ogół z czegoś, co dało efekty, tak szybko się nie rezygnuje. Taktyka na pewno będzie zmieniana w zależności od wydarzeń na parkiecie - dodaje Marzec.



Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!