Piłka ręczna

PIŁKA RECZNA Porażka SPR Lublin w pierwszym pucharowym meczu z Alcoa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 listopada 2009, 17:27

W meczu rewanżowym 7 listopada mistrzynie Polski będą musiały odrobić trzy bramki straty z Szekesfehervaru. Niska porażka nie przekreśla naszych szans w rewanżu, choć po pierwszym meczu III rundy Pucharu EHF lubelscy kibice mogli być w o wiele lepszych nastrojach.

O niepowodzeniu zaważyły głównie dwa momenty przestoju, podczas których gospodynie uciekały naszym piłkarkom. Zabrakło również większej agresji w grze, równej tej, prezentowanej przez ekipę Alkoa. To właśnie o twardą i nieustępliwą obronę węgierek rozbijały się ataki pozycyjne SPR. Inna sprawa, że na częste przekroczenia przepisów przez gospodynie arbitrzy zbyt często przymykali oczy.

Rozpoczęło się bardzo udanie. Po pierwszych akcjach lublinianki wyszły na prowadzenie. Węgierki dość szybko zdołały jednak poukładać swoją obronę, a to oznaczało dla lublinianek niemałe kłopoty z rozegraniem ataku pozycyjnego. Kolejne minuty toczyły się według scenariusza cios za cios. Żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi. W 17 min Alcoa prowadziło 9:6, ale już osiem minut później lublinianki, po golach Sabiny Włodek, cieszyły się z remisu 10:10.

Emocjonująca pierwsza połowa spotkania rozbudziła nadzieje na korzystne rozstrzygnięcie. I rzeczywiście, liczna grupa kibiców z Lublina początkowo miała powody do satysfakcji. Po zmianie stron na tablicy wyników znów widniał remis, a po kolejnej akcji SPR objęło prowadzenie.

Nie trwało ono jednak długo, bo Węgierki ponownie mocniej nacisnęły. W 39 min było 16:16, dziesięć minut później nastąpił przełomowy moment meczu. Kolejny przestój w naszej grze został bezbłędnie wykorzystany. W 55 min gospodynie prowadziły już 23:21.

– Żal tej końcówki. Straciłyśmy prowadzenie, a rywalki nam uciekły. To był bardzo ciężki mecz, który kosztował nas mnóstwo sił. Czujemy niedosyt, bo po dobrych okresach gry, przydarzały nam się momenty dekoncentracji. Sporo problemów sprawiła nam obrona rywalek – mówiła po spotkaniu Izabela Puchacz, która niemal w ostatniej sekundzie meczu popisała się fantastycznym celnym rzutem dokładnie z połowy boiska.

Rewanż odbędzie się w hali Globus 7 listopada. – Gorąco liczymy, że kibice wesprą nas swoim dopingiem. Jesteśmy w stanie wyeliminować Alcoa z pucharów – apeluje do fanów piłki ręcznej Puchacz.


Alcoa FKC – SPR Lublin 27:24 (13:12)

Alcoa: Pastrovics – Azari, Bizik, Trishchuk 8 (2/2), Kovacs 1, Radl, Tilinger 7, Horvath, ,Becseri, Bernataviciute 5, Vince 6, Nemeth. Kary: 8 min.
SPR: Jurkowska, Sadowska – Malczewska, Małek 3, Włodek 6, Marzec 3, Repelewska 1, Rukaite 3, Puchacz 5, Skrzyniarz, Mihdaliova 2, Wojtas 1. Kary: 2 min.
Czerwona kartka: Bernataviciute (60, za niesportowe zachowanie).
Sędziowali: Aleksandar Pandzic i Ivan Mosorinski (Serbia). Widzów: ok.800.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!