Piłka ręczna

Piłka ręczna: Sensacja w Puławach, Azoty pokonały Wisłę Płock!

Dodano: 21 listopada 2009, 19:45

Kibice i szczypiorniści Azotów na taki wynik czekali cztery i pół roku. Po bardzo dobrym i emocjonującym spotkaniu, po raz pierwszy w historii meczów w ekstraklasie, puławianie ograli aktualnego wicemistrza Polski, Wisłę Płock 32:28. Tym samym gospodarze wypełnili z nawiązką oczekiwania klubowych działaczy.

Dopiero w piątym sezonie występów w ekstraklasie, a w dziewiątej bezpośredniej konfrontacji, Azoty zgarnęły pełną pulę punktów z "nafciarzami”. I trzeba zaznaczyć, że sobotnia wygrana została osiągnięta w bardzo dobrym stylu.

Końcowe minuty puławska publiczność oglądała na stojąco, oklaskując każdą kolejną akcję swoich ulubieńców. Po końcowej syrenie na parkiet posypały się serpentyny w klubowych barwach.

Aby spełnić wymagania zarządu klubu, czyli do końca pierwszej rundy zdobyć dwa punkty, gospodarze musieli przynajmniej zremisować z Wisłą. Przed tygodniem ekipa trenera Marka Motyczyńskiego przywiozła bowiem z Olsztyna punkt. W starciu z wicemistrzem Polski nie była przecież faworytem.

Goście, prowadzenie przez Flemminga Olivera Jensena, przyjechali bez kontuzjowanych Norwega Vegarda Samdahla, Duńczyka Larsa Madsena i Rafała Kuptela. Mimo tych ubytków przewaga kadrowego potencjału, i tak było po stronie gości.

Duński trener i tak miał swój "gang”: dwóch Rosjan na środku: Dymitrija Kuzeleva, Aleksieja Peskova, na lewym skrzydle Szweda Joakima Backstroma, a w bramce rodaka, Mortena Seiera. Puławianie ani myśleli padać na kolana przed faworyzowanymi gośćmi.

Początek jednak nie był najlepszy. Remis 3:3 w szóstej minucie był tylko przygrywką do późniejszych emocji. Przez kolejny kwadrans miejscowi gonili płocczan, którzy prowadzili 7:4, 9:7.

Najwięcej kłopotów sprawiał na prawym rozegraniu, prawie dwumetrowy, nominalny obrotowy Kuzelev. Końcówka pierwszej odsłony i cała druga część należała już do Azotów. Gospodarze bardzo dobrze grali w obronie.

– To był klucz do sukcesu, z tego wyprowadzaliśmy bardzo szybkie kontry – tłumaczy Remigiusz Lasoń. Częstym egzekutorem był najskuteczniejszy Wojciech Zydroń.

Goście byli bliscy zniwelowania strat. W 53 min, po rzucie karnym Arkadiusza Miszki, przewaga Azotów zmalała do jednej bramki (27:26).

Wówczas w głównej roli wystąpili bramkarze. Karnego Arkadiusz Miszki obronił Przemysław Paczkowski, a chwilę później dobrze dysponowany Maciej Stęczniewki odbił rzut Michała Zołoteńki. I pierwsze, historyczne zwycięstwo nad Płockiem stało się faktem.

Azoty Puławy – Wisła Płock 32:28 (19:14)

SKŁADY I BRAMKI
Azoty: Stęczniewski, Paczkowski – Zydroń 14, Gowin 3, Lasoń 3, Zinczuk 3, Sieczka 2, Afanasjev 2, Siemionow 2, Kus 1, Witkowski 1, Szyba 1, Płaczkowski. Kary: 12 minut.

Płock: Seier – Miszka 10, Kuzelev 9, Zołoteńko 3, Rumniak 2, Twardo 1, Wuszter 1, Peskov 1, Wiśniewski 1, Backstrom, Paluch. Kary: 12 minut.

Sędziowali: Paweł Kaszubski i Piotr Wojdyr (obaj z Gdańska). Widzów: 600.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!