Piłka ręczna

PIŁKA RĘCZNA: SPR mierzy w Puchar Polski

Dodano: 12 maja 2008, 18:57

SPR Safo nałogowo wręcz zdobywa najważniejsze laury polskiego szczypiorniaka.

Nie inaczej jest i w tym sezonie, w którym lublinianki po raz trzynasty (!) w historii stanęły na najwyższym stopniu podium. - Ale z roku na rok o tytuł jest coraz trudniej - podkreśla Monika Marzec, kołowa świeżoupieczonych mistrzyń Polski.

W całej mizerii lubelskiego sportu, szczypiornistki są zespołem, na który z całą pewnością można liczyć. I chociaż ilościowo miłośnicy żeńskiego handballu nie mają co się porównywać do kibiców piłki kopanej, to w przeciwieństwie do tych drugich, mają zdecydowanie więcej powodów do zadowolenia. SPR Safo cały czas utrzymuje wysoki poziom, czego dowodem jest kolejne złoto.

Medal wywalczony został w bardzo dobrym stylu, a tylko jedna porażka w rundzie play-off świadczy o klasie podopiecznych trenera Jana Packa. - Z pewnością tytuł smakowałby lepiej, gdyby finał udało się zakończyć bez przegranej - przyznaje Katarzyna Duran, dla której jest to już czwarty triumf wywalczony z lubelską ekipą. - I jest najważniejszy, bo po raz pierwszy grałam przez cały sezon - dodaje rozgrywająca mistrzyń.

- Rozgrywki pokazały, że stawka drużyn się wyrównała. Minęły już czasy, kiedy byłyśmy tylko my, a dalej długo nic - trafnie podkreśla Monika Marzec. Doświadczona kołowa już po raz jedenasty wywalczyła złoto i za każdym razem radość z kolejnego kruszcu jest jeszcze większa.

- Na pewno zdobywanie tytułów mnie nie nudzi. Podobnie jak całą drużynę. Cały czas udowadniamy, że jesteśmy doświadczonym i nastawionym na sukces zespołem - dodaje kołowa SPR Safo.

- Wbrew powszechnej opinii nie są jeszcze z nas takie "babcie” - śmieje się Katarzyna Duran, która spośród wszystkich naszych zawodniczek w kończącym się sezonie zrobiła największy postęp. Powołanie do reprezentacji, udziały w mistrzostwach świata czy turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich z pewnością nie poszły na marne.

- Dostałam szansę występów przeciwko najlepszym piłkarkom. Mogłam je podpatrywać, a przy okazji uczyć się. Zresztą, nie tylko ja. W kadrze jest przecież siedem zawodniczek z Lublina, tak więc to również miało znaczenie przy zdobywaniu mistrzostwa Polski - dodaje rozgrywająca.

Jak co roku, w takich momentach rodzi się pytanie, co dalej z zespołem mistrzyń? Teraz priorytetem będzie zdobycie Pucharu Polski, którego finał zaplanowano na najbliższą sobotę. Gdyby lublinianki wywalczyły dublet, to w znacznym stopniu zrealizowałby postawiony przed sezonem plan. W znacznym, bo podopiecznym trenera Packa nie udało się awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzyń. A z pewnością identyczny cel pojawi się także przed przyszłymi zmaganiami...

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!