Piłka ręczna

Piłka ręczna: W niedzielę pucharowe emocje na Globusie. SPR zagra z Alcoa FKC. Początek o godz. 18

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 listopada 2009, 15:15

Cztery bramki i gramy dalej – mobilizują się przed spotkaniem rewanżowym z Węgierkami lubelskie piłkarki. Odrobienie strat z pierwszego meczu powinno okazać się teoretycznie łatwiejsze, bo w szeregach rywalek zabraknie niezwykle skutecznej Litwinki Laimy Bernataviciute.

Jej absencja to kara za niesportową postawę zawodniczki w końcówce spotkania w Szekesfehervarze. Litwinka celowo utrudniała SPR wznowienie gry, za co otrzymała dwuminutową karę oraz czerwoną kartkę.

Europejska Federacja rozpatrzyła zachowanie piłkarki Alcoa i zdecydowała o jej przymusowej absencji w kolejnym spotkaniu.

– Spodziewałem się tego, tak wynika z przepisów. A jej zachowanie odbiegało zdecydowanie od postawy fairplay – komentuje trener Edward Jankowski, który nie ukrywa, że brak zawodniczki, która napsuła lubliniankom tyle krwi, to doskonała wiadomość.

Podopiecznym trenera Grzegorza Gościńskiego ubędzie jedna rywalka do upilnowania. Pieczołowitą uwagę trzeba będzie jednak poświęcić innej groźnej przeciwniczce, Rosjance Kristinie Trishchuk.
Mimo atutu własnej hali i wsparcia kibiców szkoleniowiec SPR przestrzega przed lekceważeniem przeciwniczek.

– Jesteśmy optymistami przed rewanżem, ale to jest sport. Czy Węgierki zagrały w pierwszym meczu na maksimum swoich możliwości? Łatwiej będzie powiedzieć, że to my nie pokazaliśmy wszystkiego, co potrafimy. Wystarczyło zagrać tak, jak w lidze z Zagłębiem Lubin – mówi trener Grzegorz Gościński.

Trener nawiązuje tym samym do agresywnej obrony Alcoa, z którą w końcówce spotkania nie poradziły sobie nasze zawodniczki.

– Ten orzech został już rozgryziony. Zresztą sami ułatwiliśmy im zadanie. W momencie, gdy gospodynie przeszły na ustawienie 5-1 należało szanować piłkę, a nie dać wybić się z konceptu. Mogliśmy wygrać tamten mecz, może nie wysoko, ale jednak – twierdzi opiekun SPR.

Do meczu rewanżowego lublinianki przygotowywały się od wtorku. – Poniedziałek był dniem odpoczynku po długiej podróży i męczącym meczu. We wtorek były zajęcia na siłowni. Kolejny trening był już bardzo mocny.

Wytrzymała go Małgosia Majerek i mam podstawę sądzić, że wystąpi w niedzielę. Oczywiście wszystko będzie zależało od jej decyzji. Nie chcę ryzykować jej zdrowia na siłę – wyjaśnia trener SPR.
Oprócz zajęć na hali zawodniczki otrzymały również pracę domową – płyty z ich występu na Węgrzech.

– Każda zawodniczka ma przeanalizować swój występ w domowym zaciszu. Oprócz tego sam przygotowałem najistotniejsze wycinki z meczu, które dwukrotnie wspólnie omówimy w ramach zajęć przygotowujących – zdradza Gościński.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
Piotrkowianin - Zagłębie Lubin 29:26
Spójnia Gdynia - Gwardia Opole 7 listopada
Wybrzeże Gdańsk - MKS Kalisz 11 litsopada
Meble Wójcik Elbląg - PGE Vive Kielce 22:38
Orlen Wisła Płock - KPR Legionowo 37:25
NMC Górnik Zabrze - Azoty Puławy 36:34
Sandra Spa Pogoń - Chrobry Głogów 28:30
Stal Mielec - MMTS Kwidzyn 37:32

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 6 20 188:133
2. Azoty Puławy 6 15 174:155
3. Gwardia Opole 5 10 123:136
4. Piotrkowianin 6 9 159:174
5. Wybrzeże Gdańsk 5 8 132:131
6. MKS Kalisz 5 7 129:149
7. Stal Mielec 6 6 169:201
8. Pogoń Szczecin 6 0 127:156
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!