Piłka ręczna

Piotr Wyszomirski walczy o pozycję drugiego bramkarza reprezentacji Polski

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2010, 18:08

ROZMOWA z Piotrem Wyszomirskim, piłkarzem ręcznym Azotów Puławy

Bramkarz Azotów wystąpił w meczu towarzyskim reprezentacji Polski z Niemcami. "Biało-czerwoni” przegrali 26:27, a puławianin wszedł na parkiet w drugiej połowie.

• Nie było kłopotów z aklimatyzacją?

– I to jakie… Jeszcze we wtorek nie mogłem dojść do siebie. Z Chicago wylecieliśmy w niedzielę o godz. 16, a w kraju byliśmy następnego dnia. W domu spałem, z małymi przerwami, od poniedziałkowego popołudnia, do wtorku do godz. 10.

• Potrzebna była wyprawa do Chicago i mecz z Niemcami?

– Z takim przeciwnikiem zawsze warto grać. Ten mecz, choć towarzyski, miał dla każdego z nas ogromne znaczenie. Przecież graliśmy z Niemcami, a to zawsze, nas Polaków, dodatkowo elektryzuje i mobilizuje.

• Mimo walki i ambitnej postawy, nie udało wam się choćby zremisować.
– Zabrakło nam czasu na odrobienie kilkubramkowej straty, szczególnie w drugiej części spotkania. Szkoda, że ten mecz nie trwał trochę dłużej.


• Trener reprezentacji Bogdan Wenta bardzo chwalił obu bramkarzy. O panu powiedział: Wyszomirski to młody bramkarz i z wymagającym przeciwnikiem zagrał dobry mecz. To z pewnością będzie dla niego dużym doświadczeniem. Co pan o tym sądzi?

– Miło słyszeć takie słowa. Zdaję sobie jednak sprawę, że muszę w dalszym ciągu zabiegać o zaufanie szkoleniowca. Pewne miejsce w bramce ma jedynie Sławomir Szmal. O pozycję numer dwa, oprócz mnie zabiegają także Adam Malcher i Marcin Wichary. Dlatego każdego dnia muszę troszczyć się o swoją formę i wciąż ciężko pracować.

• Zaskoczyło was aż pięć tysięcy kibiców na trybunach? W dodatku w kraju, gdzie piłka ręczna nadal jest sportem egzotycznym.

– W przeważającej większości na mecz przyszła nasza polonia, której w Chicago jest bardzo dużo. Czuliśmy się jak domu.. Mimo to trudno stwierdzić, czy nasz mecz wpłynie na promocję handballu za oceanem.

• W Goeteborgu odbyło się losowanie grup styczniowych mistrzostw świata. Polacy zagrają ze Słowacją, Argentyną, Chile, Koreą Płd. oraz Szwecją. Pojawiły się opinie, że lepiej już nie mogliśmy trafić…

– Teoretycznie najcięższym rywalem powinni być gospodarze, którym pomagać będą nawet ściany. Ale trudno, na pół roku przed imprezą, oceniać szanse. Sport często bywa nieprzewidywalny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!