Piłka ręczna

Polska - Chorwacja 24:22. Gramy o medale mistrzostw świata!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 stycznia 2015, 19:00

Pokonaliśmy Chorwację 24:22 i w piątek w półfinale mistrzostw świata zmierzymy się z Katarem

Do takich dramatycznych, pełnych emocji spotkań reprezentanci Polski zdążyli nas już przyzwyczaić. Horror, jaki zagrali nam w środowe popołudnie zakończył się na szczęście happy endem.

To niesamowite, biorąc pod uwagę, że nie potrafiliśmy pokonać Chorwacji na wielkiej imprezie od 2008 roku. Przełamaliśmy złą passę w najlepszym możliwym momencie.

Początek spotkania to świetna gra naszego zespołu w defensywie i nieskuteczna w ataku. W bramce znakomicie spisywał się Sławomir Szmal, notowaliśmy też sporo przechwytów, ale jednocześnie sami marnowaliśmy dogodne okazje. W efekcie po 10 minutach na tablicy był remis... 2:2.

Ożywienie w grę naszego zespołu wniosło dopiero pojawienie się na parkiecie Karola Bieleckiego. Doświadczony rozgrywający popisał się dwoma pięknymi asystami i sam dorzucił jednego gola z dystansu. Do przerwy prowadziliśmy 12:10.

Drugą połowę zdecydowanie lepiej rozpoczęli Chorwaci. Szybko doprowadzili do remisu po 12, a w 39 min po golu Domagoja Duvnjaka prowadzili już 15:13.

Podopieczni Slavko Goluzy nie zamierzali łatwo oddać prowadzenia. Polacy w końcu zagrali jednak bardziej zdecydowanie w ofensywie i zaczęli regularnie rzucać bramki. W 48 min kontaktowego gola rzucił Kamil Syprzak, a chwilę później na prowadzenie wyprowadził nas Piotr Chrapkowski. Rywale odpowiedzieli błyskawicznie za sprawą Duvnjaka, ale nasi chłopcy poczuli już, że mogą sprawić sensację.

Drugi raz w krytycznym momencie znaleźliśmy się w 53 min, gdy przy stanie 19:18 dla Chorwacji musieliśmy radzić sobie w podwójnym osłabieniu. Wówczas wielką robotę wykonał Mariusz Jurkiewicz, który fenomenalnym rzutem z biodra doprowadził do wyrównania.

Po chwili padł na parkiet uderzony przez jednego z rywali i „zarobił” dla niego dwie minuty kary. Dzięki temu siły zostały wyrównane.

W 55 min Chorwaci objęli prowadzenie 22:21, ale minutę później znów był remis po rzucie Chrapkowskiego. Wówczas dwoma świetnymi interwencjami popisał się Szmal, a Adam Wiśniewski z poświęceniem wyłuskał piłkę z pod nóg rywala. Syprzak rzucił na 23:22, a losy spotkania na kilkanaście sekund przed końcem przesądził po kontrataku Jurkiewicz.

Chorwacja – Polska 22:24 (10:12)

Chorwacja: Alilović – Duvnjak 5, Kopljar 5, Horvat 4, Cupić 2, Sisković 2, Gojun 1, Karacić 1, Bicanić 1, Musa 1, Strlek, Nincević, Stepancić, Vori, Brozović.

Polska: Szmal, Wyszomirski – Jurkiewicz 6, Rojewski 4, Syprzak 3, Chrapkowski 3, Krajewski 2, B. Jurecki 2, M. Jurecki 2, Daszek 1, Bielecki 1, Orzechowski, Wiśniewski, Grabarczyk, Masłowski, Szyba.
Sędziowali: Mads Hansen oraz Martin Gjeding (Dania).
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!