Piłka ręczna

Polska - Rumunia 31:29, "biało-czerwone" w ćwierćfinale mistrzostw świata!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 grudnia 2013, 17:26

Alina Wojtas z MKS Lublin rzucając dziewięć goli, asystując przy kilku kolejnych i świetnie broniąc,
Alina Wojtas z MKS Lublin rzucając dziewięć goli, asystując przy kilku kolejnych i świetnie broniąc,

Reprezentacja Polski po fantastycznym, pełnym dramaturgii spotkaniu pokonała 31:29 Rumunię i w środę w ćwierćfinale mistrzostw świata, rozgrywanych w Serbii, zagra z reprezentacją Francji.

Nasza reprezentacja zakończyła rywalizację w fazie grupowej na trzeciej pozycji i bój o ćwierćfinał miała stoczyć z Rumunkami.

Polki nie były zadowolone z takie obrotu sprawy. We wcześniejszych wypowiedziach jasno dawały do zrozumienia, że wolałyby zagrać raczej z Niemkami niż z agresywnie grającymi, "bijącymi w obronie" szczypiornistkami z nad Dunaju.

Niedzielne spotkanie rozpoczęły tak, jak wcześniejsze mecze z Hiszpanią i Norwegią. Od pierwszych minut z respektem, ale bez strachu przed bardziej utytułowanymi rywalkami. Na początku zdołały nawet zaskoczyć przeciwniczki i rzucając dwie szybkie bramki, jako pierwsze objęły prowadzenie w spotkaniu.

Później na parkiecie dominowały jednak Rumunki, prowadzone przez bezbłędnie grającą Cristinę Neagu.

25-latka będąca na co dzień klubową partnerką pochodzącej z Puław Kingi Byzdry w Budocnosti Podgorica, nie myliła się zarówno z siódmego metra, jak i drugiej linii, będąc motorem napędowym swojego zespołu. To w głównej mierze dzięki jej fantastycznej postawie, do przerwy podopieczne Gheorge Tadici prowadziły aż czterema bramkami (17:13).

Od początku drugiej połowy "biało-czerwone" próbowały zniwelować straty. Kilkukrotnie dochodziły rywalki na dwa punkty, ale nie potrafiły zrobić następnego kroku.

Nadzieje dawała co prawda znakomita postawa zabójczo skutecznych Kingi Grzyb i Aliny Wojtas, ale w 45 min, gdy najpierw piłkę zgubiła Patrycja Kulwińska, a chwilę później z rzutu karnego pomyliła się Wojtas, wydawało się, że awans pozostanie w sferze marzeń.

Na 13 minut przed końcem Polki miały cztery bramki straty (22:26). Wówczas podjęły ostatnią, jak się później miało okazać skuteczną, próbę odrobienia strat.

Sygnał do ataku dała Małgorzata Gapska, która weszła do bramki i zatrzymała dwa kolejne rzuty Rumunek.

Festiwal bramek rozpoczęła z kolei Wojtas, która w swoim stylu rzuciła z dystansu. W kolejnej akcji Grzyb z prawego skrzydła trafiła na 24:26, a chwilę później kontaktową bramkę rzuciła rozgrywająca najlepszy mecz na mistrzostwach świata Kulwińska.

W tym czasie wsparcie koleżankom dawała cały czas znakomicie broniąca Gapska, a Rumunki notowały kolejne minuty bez rzuconej bramki.

Tadici wziął czas, ale nie udało mu się wybić "biało-czerwonych" z rytmu i odmienić losów meczu. W 54 min Karolina Kudłacz po fantastycznej akcji z dwoma zwodami doprowadziła do wyrównania, a chwilę później na prowadzenie wyprowadziła nas najlepsza na parkiecie Wojtas. A polskie dziewczęta dopiero się rozkręcały!

Po kolejnym trafieniu Kulwińskiej i rzucie karnym bezbłędnie wykorzystanym przez Karolinę Semeniuk-Olchawę miały już trzy punkty przewagi. Neagu próbowała jeszcze poderwać koleżanki do walki, trafiając z siedmiu metrów, ale to Polki zdobyły kolejne bramki.

Ostatecznie podopieczne duńskiego szkoleniowca Kima Rasmussena pokonały Rumunię 31:29 i wywalczyły szósty w historii żeńskiego szczypiorniaka w naszym kraju awans do ćwierćfinału mistrzostw świata.

Do tej pory największym sukcesem było piąte miejsce na mundialu w 1973 roku. O poprawienie tego rezultatu Polki powalczą w środę w meczu z Francuzkami.

Polska - Rumunia 31:29 (13:17)

Polska: Wysokińska, Gapska - Wojtas (9), Grzyb (7), Kulwińska (5), Kudłacz (5), Niedźwiedź (2), Semeniuk-Olchawa (2), Koniuszaniec (1), Byzdra, Stachowska, Szwed-Orneborg, Siódmiak, Migała.

Rumunia: Ungureanu, Tolnai - Neagu (10), Bradenau (6), Elisei (4), Nechita (3), Manea (3), Marin (1), Buceschi (1), Pintea (1), Tacalie, Pirvut.

1/8 finału

Niedziela, 15 grudnia : Belgrad Dania – Czarnogóra 22:21 * Francja – Japonia 27:19 * Novi Sad Niemcy – Angola 29:21 * Polska – Rumunia 31:29.

Poniedziałek, 16 grudnia: Belgrad godz. 18 Brazylia – Holandia * 20.45 Korea Płd. – Serbia * Novi Sad 17.30 Węgry – Hiszpania * 20.15 Holandia – Czechy.

1/4 finału

Środa, 18 grudnia: Belgrad godz. 17.30 Brazylia/Holandia – Węgry/Hiszpania * 20.15 Polska – Francja * Novi Sad godz. 17.30 Dania – Niemcy * 20.15 Korea Płd./Serbia – Norwegia/Czechy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!