Piłka ręczna

Pracowite trzy tygodnie przed zawodnikami Azotów Puławy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 lutego 2011, 18:53

Trener Bogdan Kowalczyk wie jak przygotować zespół do czekających go spotkań<br />
 (FOT. MACIEJ KACZANOW
Trener Bogdan Kowalczyk wie jak przygotować zespół do czekających go spotkań
(FOT. MACIEJ KACZANOW

Szczypiornistów z Puław czeka prawdziwy maraton. Podopieczni trenera Bogdana Kowalczyka rozegrają sześć spotkań w trzy tygodnie. Praktycznie oznacza to wybieganie na parkiet co trzy dni.

Zawodników bardzo duży wysiłek i obciążenia w krótkim czasie. Sztab trenerski musi zadbać o odpowiednią regenerację sił. W tym okresie Azoty czekają, niezwykle ważne, mecze ligowe oraz rywalizacja w europejskich pucharach. W tych ostatnich puławianie zmierzą się ze Stordem Handball z Norwegii.

Pierwszy mecz rozegrany zostanie na wyjeździe, 19 lutego. Rewanż odbędzie się tydzień później w Puławach. W tzw. międzyczasie, siódemce z Puław przyjdzie walczyć o ligowe punkty. I wcale nie będzie o nie łatwo. Już w najbliższą sobotę czeka mecz z mistrzem Polski Vive Targi Kielce. W środę przeprawa w Olsztynie z Warmią, a po niej wylot do Skandynawii.

Na zakończenie maratonu Azotom przyjdzie się zmierzyć na swoim parkiecie z mielecką Stalą, a trzy dni później, na wyjeździe z Miedzią Legnica. Puławscy kibice doskonale pamiętają, że ich ulubieńcy, już raz przeszli tak przyspieszone tempo rozgrywkowe.

Było to w listopadzie, kiedy mecze ligowe przeplatane były dwumeczem z Tikvesh Kavadarci z Macedonii. Wówczas piłkarze rozegrali w takim samym okresie siedem spotkań. Efekt był zadowalający. Udało się przejść do kolejnej rundy w Challenge Cup i osiągnąć dobry wynik na krajowym podwórku, czyli uzbierać pięć punktów w czterech meczach. Jak będzie tym razem?

Największym problemem są w tej chwili kłopoty kadrowe. Tak do końca, nikt nie wie, w jakiej dyspozycji są zawodnicy, którzy nie wystąpili w ostatnim spotkaniu w Płocku. Chodzi o Macieja Stęczniewskiego, Pawła Sieczkę, Dimitrija Zinczuka i Artura Witkowskiego. Tylko ten ostatni nadal nie bierze udziału w zajęciach, narzeka na ból barku.

– Na pewno zastosujemy taki sam wariant treningowy, jak w listopadzie. Wtedy zdało to egzamin, być może podobnie będzie i teraz – prognozuje trener Bogdan Kowalczyk. Obawiam się jednak o wymienionych graczy. Czy, w związku z przerwą, którą mieli na początku roku, wytrzymają tak intensywne tempo? Priorytetem będzie mecz z Mielcem i koniecznie musimy go wygrać.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!