Piłka ręczna

Przed Azotami Puławy dwa kolejne spotkania o brązowy medal Mistrzostw Polski

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 maja 2013, 16:46

 (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
(JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

Rywalizacja puławian z MMTS Kwidzyn powoli zaczyna wkraczać w decydującą fazę. Dzisiaj oba zespoły rozegrają o godz. 18 trzeci mecz. W niedzielę o 17 spotkają się ponownie. Niewykluczone, że brązowego medalistę poznamy już w niedzielny wieczór.

Warunkiem jest odniesienie przez którąś z drużyn dwóch zwycięstw.

Na tym etapie gra się do trzech wygranych. W tej chwili stan rywalizacji jest remisowy (1-1). Kwidzynianom udało się sprawić niespodziankę w pierwszym spotkaniu w Puławach, gdzie pokonali Azoty 29:25.

Na szczęście gospodarze wyciągnęli wnioski z tej porażki i w niedzielę wygrali 30:29. Gdyby było inaczej, nie mieliby po co jechać do Kwidzyna.

Dla tak wyrównanych zespołów, jak Azoty i MMTS, własna hala jest dodatkowym wsparciem. Wielokrotnie przekonywali się o tym zawodnicy Azotów.

W tej chwili na ósmego zawodnika, w postaci wsparcia rodzimych kibiców, liczyć mogą kwidzynianie. Na trybunach zasiądą także fani z Puław. Będą wspierać swój zespół zarówno w sobotnim, jak i niedzielnym spotkaniu.

Wartość medalu znają szczypiorniści MMTS. W dorobku klubu są już trzy krążki mistrzostw Polski. Okazało się, że drużyna prowadzona przez trenera Krzysztofa Kotwickiego potrafi rozgrywać mecze o stawkę. Przekonaliśmy się o tym już w pierwszym spotkaniu. Goście szybciej opanowali nerwy i emocje.

Dawno nie widzieliśmy tak spiętych graczy Azotów. Taka postawa przełożyła się na niepotrzebne straty i nadziewanie się na szybkie kontry.

– Nie możemy tak grać w kolejnych meczach – mówi Piotr Masłowski, rozgrywający Azotów. – Popełniliśmy wtedy aż 21 prostych błędów. Do tego, około 42 minuty, po prostu stanęliśmy. Wykorzystali to rywale, błyskawicznie nas kontrując. Taką dużą ilością strat spokojnie można obdzielić trzy, a nawet cztery spotkania.

Azoty pojadą do Kwidzyna w komplecie. – Zabieramy identyczny skład, który wystąpił w meczach na naszym parkiecie – mówi drugi trener Piotr Dropek. – Celem jest wygranie przynajmniej jeden raz.

Puławianie udowodnili, że umieją grać na parkiecie MMTS. Raz było to w rozgrywkach ligowych i raz w ćwierćfinale Pucharu Polski. – Górą będzie ten, kto zachowa spokój i będzie bardziej skuteczny – twierdzi Dropek.

– Zwycięzcę może wyłonić jedna, dwie dobre interwencje bramkarza, lepsza dyspozycja rzutowa.

– Skoro Kwidzyn mógł raz wygrać w Puławach, to nas też stać na zwycięstwo na ich parkiecie – twierdzi skrzydłowy Przemysław Krajewski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!