Piłka ręczna

Ruch Chorzów - SPR Lublin w sobotę o godz. 16, będzie debiut Valentiny Nestsiaruk

Dodano: 29 września 2011, 16:50
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Alina Wojtas straciła dużo sił na zgrupowaniu kadry<br />
 (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Alina Wojtas straciła dużo sił na zgrupowaniu kadry
(JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

Śląska piłka ręczna nigdy nie była wygodna dla rywalek, więc dzisiejszy mecz SPR Lublin z Ruchem Chorzów również z pewnością nie będzie należał do najłatwiejszych – stwierdziła Anna Baranowska, bramkarka SPR Lublin, która w poprzednim tygodniu uczestniczyła wspólnie z Aliną Wojtas i Agnieszką Kocelą w zgrupowaniu reprezentacji Polski.

"Biało-czerwone” zajęły w międzypaństwowym turnieju o Puchar Śląska pierwsze miejsce.

– To był bardzo dobry występ naszej kadry. Osobiście nie jestem do końca zadowolona ze swojej postawy. Właściwie nie mam zastrzeżeń tylko do meczu z Holenderkami – powiedziała Anna Baranowska.

Po raz pierwszy w oficjalnym spotkaniu z orzełkiem na piersi wybiegła Agnieszka Kocela. – To był dla mnie duży stres. Na szczęście potrafiłam sobie z nim poradzić. Debiut w reprezentacji dał mi dodatkową energię – powiedziała lubelska skrzydłowa.

Z tych wojaży nie jest do końca zadowolony Edward Jankowski. – Przez kilka dni mogliśmy korzystać z usług tylko jednej bramkarki. Poza tym dziewczyny wróciły ze zgrupowania zmęczone i widać to na treningach. Najwięcej sił straciła Alina Wojtas – powiedział szkoleniowiec.

– Pracowałyśmy inaczej niż w klubie. Łatwo nie było, ale skupiałyśmy się przede wszystkim na taktyce, więc nie czuję się szczególnie zmęczona – twierdzi Kocela.

Bardzo udany początek sezonu miała Alesia Mihdaliova. Jednak wiele wskazuje na to, że trener Jankowski nie będzie mógł barć jej nazwiska pod uwagę przy ustalaniu składu. 26-letnia rozgrywająca od kilku dni bierze antybiotyki i nie uczestniczy w treningach.

Na szczęście na boisku pojawi się już Valentina Nestsiaruk. – Wszystkie formalności zostały już załatwione i Białorusinka będzie mogła oficjalnie zadebiutować w SPR. Pozwoli mi to przesunąć Kristinę Repelewską na prawe rozegranie, czyli jej nominalną pozycję – tłumaczy rozwiązania taktyczne szkoleniowiec.

W ekipie Ruchu Chorzów nie ma zbyt wielu znanych nazwisk. Najistotniejszą postacią jest Kinga Polenz, ale ona ostatnio jest w gorszej dyspozycji.

– Trzeba szybko wracać do obrony, co nie pozwoli Polenz biegać do kontrataków. Traktujemy Ruch bardzo poważnie, dlatego do Chorzowa wyjeżdżamy już w piątek – powiedział Jankowski.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!