Piłka ręczna

Ryszard Skutnik (Azoty Puławy): Potrafimy grać lepiej

Dodano: 12 listopada 2014, 08:00

ROZMOWA z Ryszardem Skutnikiem, trenerem piłkarzy ręcznych Azotów Puławy

• Pierwszy cel czyli wygrana z Nielbą Wągrowiec, w pańskim debiucie trenerskim z Azotami, już został osiągnięty. Był on chyba najtrudniejszy?

- Ranga tego spotkania była bardzo wysoka. Po tylko dwóch remisach i aż pięciu porażkach zawodnicy nie byli w dobrych humorach. Stąd duża presja korzystnego rezultatu. Musieliśmy wygrać za wszelką cenę, a wiadomo, że jak się bardzo chce, to nie zawsze wszystko wychodzi. Gra jeszcze nie wyglądała perfekcyjnie, pojawiały się błędy. Będziemy musieli je wyeliminować.

• Puławscy kibice przywitali pana bardzo życzliwie i owacyjnie. Świadczy to, że już na początku jest pan człowiekiem lubianym i otrzymał ogromny kredyt zaufania. To zobowiązuje?

- Na pewno. Dlatego jestem wdzięczny za miłe przyjęcie. Zrobię wszystko, aby doprowadzić Azoty najpierw do dobrej gry, następnie do zwycięstw. W końcu, chcemy sprawić sobie i kibicom miły prezent i powalczyć o medal mistrzostw Polski.

• Piłkarze chyba też panu zaufali?

- Na pierwszych zajęciach powiedziałem drużynie na czym mi zależy, jak widzę naszą współpracę. Z obserwacji na treningach widzę, że piłkarze zrozumieli i zaakceptowali moje propozycje. Przed nami jest sporo pracy, ale czas pracuje na naszą korzyść. Z każdym kolejnym treningiem i meczem nasza gra powinna wyglądać coraz lepiej.

• Od początku zaskoczył pan kibiców i zawodników. W wyjściowej siódemce spotkania z Nielbą pojawili się bramkarz Sebastian Zapora oraz rozgrywający Piotr Masłowski i Rafał Przybylski. Takie rozwiązania będą w każdym meczu?

- Niewykluczone, że kolejne spotkania będą obfitować w takie sytuacje. Skład Azotów jest bardzo wyrównany. Najlepszą metodą jest zdrowa rywalizacja. Może być ona elementem zaskoczenia zarówno dla samych piłkarzy, jak też dla przeciwnika.

• Listopad będzie bardzo intensywny. Oprócz spotkań w lidze dojadą dwa mecze z Metaloplastyką Sabac z Serbii. Będziecie grać co trzy dni…

- I będziemy musieli wytrzymać kondycyjnie, jesteśmy przecież zawodowcami. Po kilku treningach widać, że zespół jest lekko zaniedbany fizycznie. Dlatego musimy tę sferę odbudować. Przypuszczam, że uporamy się z tym w trzy tygodnie. Chcemy doprowadzić do innej postawy niż widzieliśmy do tej pory. Piłka ręczna w naszym wykonaniu ma być biegana, a nie chodzona. Zmiana stylu gry powinna wpłynąć na wyniki.

• Najpierw ciężkie spotkanie we Wrocławiu ze Śląskiem, wymagającym beniaminkiem. O wygraną nie będzie łatwo?

- I musimy się dobrze przygotować do tego meczu. Więcej atutów jest po naszej stronie, mamy bardziej doświadczonych zawodników. Wierzę, że uda się wygrać.

• Czynione są starania, aby powstała w Polsce liga zawodowa. To dobre rozwiązanie?

- Najpierw musi być co najmniej siedem klubów, które spełnią wszystkie wymogi procesu uzawodowienia rozgrywek. Za tym muszą pójść pieniądze, a z tego, co mi wiadomo, są w naszej lidze kluby, które nie płacą na bieżąco. I już na tym etapie mogą być problemy. Jeśli uda się przebrnąć tę przeszkodę, pod względem sportowym raczej na tym stracimy. Jedną z grup będzie zdolna polska młodzież. Kluby będą bowiem stawiać na zawodników zagranicznych, w celu uzyskania najlepszych wyników.
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!