Piłka ręczna

Sebastian Zapora (Azoty Puławy): Wszystko w moich rękach i nogach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 lipca 2014, 14:00

ROZMOWA z Sebastianem Zaporą, nowym bramkarzem Azotów Puławy

• Dlaczego zdecydował się pan właśnie Azoty?

- Prezes Jerzy Witaszek przedstawił mi bardzo atrakcyjną propozycję. W perspektywie czeka mnie i Azoty walka o medale mistrzostw Polski, rywalizacja w europejskich pucharach. Drużyna z Puław ma ciekawy, a co najważniejsze młody skład, który dobrze rokuje. Wielu zawodników znam z rywalizacji na parkietach superligi. I najważniejsze: jest też nowy trener Bośniak Dragan Marković. Wśród ofert miałem propozycje z klubów I ligi, a także od mistrza Luksemburga. Wybrałem Puławy i mam nadzieję, że z tej decyzji będę bardzo zadowolony.

• Nie ma pan doświadczeń w pracy ze szkoleniowcami spoza naszego kraju. W Puławach z osobą trenera Markovicia wiążą duże nadzieje…

- Z pewnością jest to bardzo doświadczony szkoleniowiec. Prowadzi reprezentację Bośni i Hercegowiny, z którą, po wyeliminowaniu Islandii, awansował na przyszłoroczne mistrzostwa świata. Jestem bardzo ciekawy, jak będzie wyglądała współpraca z trenerem z Bałkanów. Wszyscy wiemy, na jakim poziomie jest piłka ręczna w tamtym rejonie. Na pewno nie będziemy narzekali na brak nowinek ze światowego handballu. Wszyscy liczymy, że pod opieką trenera Markovicia będziemy dobrze grali i odnosili sukcesy w kraju, jak też w Europie.

• Między słupkami przyjdzie panu rywalizować z reprezentantami Rosji: Vadimem Bogdanowem i Litwy Viliusem Rasimasem. Niewykluczone, że nadal w kadrze Azotów będzie też Maciej Stęczniewski. Czeka pana trudne zadanie?

- Jestem świadomy i przygotowany na podjęcie tego wyzwania. Przychodzi nowy trener, więc wszyscy zaczynamy od zera. Swoją ciężką pracą i zaangażowaniem będę chciał przekonać do siebie szkoleniowca i wywalczyć miejsce w kadrze Azotów. Wszystko jest zatem w moich rękach i nogach.

• W oczach puławskich kibiców już pan zapunktował. Fani doskonale pamiętają dobre występy chociażby z Chrobrym Głogów, czy KPR Legionowo, którymi sprawiał pan ogromne problemy zawodnikom z Puław. Wielokrotnie, o czym poniekąd mówi także pańskie nazwisko, był pan zaporą nie do przejścia?

- Zarówno z Chrobrym, jak też z Legionowem przyjeżdżaliśmy do Azotów, aby wywieźć jak najkorzystniejszy rezultat. Różnie z tym bywało. Pracowałem dla innego klubu i swój fach starałem się wykonywać najlepiej, jak umiałem. Teraz jestem już w Azotach i chciałbym popisywać się dobrą grą dla nowego pracodawcy.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

9 kolejka
Wybrzeże Gdańsk - PGE Vive Kielce 26:32
MKS Kalisz - Orlen Wisła Płock 19:27
Chrobry Głogów - Gwardia Opole 23:24
MMTS Kwidzyn - Pogoń Szczecin 32:29
Azoty Puławy - Spójnia Gdynia 40:25
Stal Mielec - Piotrkowianin 28:29
KPR Legionowo - NMC Górnik Zabrze 18:32
Zagłębie Lubin - Meble Wójcik Elbląg 30:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 9 27 281:204
2. Azoty Puławy 8 22 235:201
3. Gwardia Opole 8 14 207:214
4. Stal Mielec 8 13 238:246
5. Piotrkowianin 8 12 220:231
6. Wybrzeże Gdańsk 8 11 214:226
7. MKS Kalisz 9 10 196:230
8. Pogoń Szczecin 8 3 174:214
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!