Piłka ręczna

SPR Lublin czeka na nowego sponsora

Dodano: 24 sierpnia 2011, 08:38
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Ewa Wilczek nabawiła się kontuzji kolana<br />
 (BARTEK ŻURAWSKI)
Ewa Wilczek nabawiła się kontuzji kolana
(BARTEK ŻURAWSKI)

Wiele wskazuje na to, że SPR Lublin powoli zaczyna wychodzić z tarapatów finansowych. Co prawda w zespole wicemistrzyń Polski nie należy spodziewać się ogromnych pieniędzy, ale sytuacja w klubie w najbliższym czasie może wreszcie wrócić do normy. Tak przynajmniej uważają działacze.

Już niedługo pozyskamy dużego sponsora. Wprawdzie nie wejdzie on do nazwy drużyny, ale jestem przekonany, że znacząco poprawi naszą sytuację finansową – obiecuje Sławomir Bracław, prezes SPR.

Więcej gotówki ma wpłynąć do klubu od nowego roku, kiedy zmienią się zasady finansowania lubelskiej drużyny przez miasto.

– Nie zapominajmy również o klubie "Gramy dla Lublina”. Jego program ma na celu integrację środowiska biznesowego wokół idei wspierania najbardziej utytułowanego kobiecego klubu piłki ręcznej – dodał Bracław.

W nowym sezonie klub chce jeszcze mocniej postawić na promocję piłki ręcznej wśród mieszkańców. – Szczypiornistki będą odwiedzać szkoły, hospicja oraz szpitale. Chcemy, aby SPR był drużyną każdego lublinianina – dodał prezes.

Aby zachęcić kibiców do odwiedzania hali Globus, działacze ustalili stosunkowo niskie ceny wejściówek. Bilet normalny będzie kosztował 10 zł, a ulgowy 5 zł. Dodatkowo osoby, które po raz pierwszy wybierają się na mecz SPR, będą mogły wejść na halę za symboliczną złotówkę. Klub przed każdym spotkaniem rozda dziesięć takich specjalnych wejściówek.

Optymizmem napawa również postawa SPR w meczach towarzyskich. W miniony weekend lublinianki zajęły drugie miejsce w Memoriale Henryka Kruglińskiego w Lubinie. Niestety, ale w tych zawodach kontuzji kolana nabawiła się Ewa Wilczek.

– Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nie straciliśmy kontaktu z czołówką ligi. Zagłębie i Vistal prezentują poziom podobny do naszego. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu, aby zgrać zespół – powiedział Edward Jankowski.

Szkoleniowiec SPR na razie nie może liczyć na wzmocnienia, choć jak sam podkreśla, potrzebuje jeszcze trzech zawodniczek. Najbardziej odczuwalny może być brak trzeciej bramkarki. Klub był kilka tygodni temu dogadany z Beatą Kowalczyk, ale ta w ostatniej chwili zerwała negocjacje.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!