Piłka ręczna

SPR Lublin - KPR Jelenia Góra 39:34

Autor: KAMIL KOZIOŁ

Czy my jesteśmy tu za karę ?– takie pytanie zadawała kilka lat temu Justyna Steczkowska w jednym ze swoich przebojów. W sobotę z podobną myślą wyszły na mecz z KPR Jelenia Góra wszystkie piłkarki ręczne SPR Lublin.

Efekt? Ogromne męczarnie naszych szczypiornistek, trenera, prezesa i nielicznej grupki kibiców, którzy zdecydowali się obejrzeć to "widowisko”. Na szczęście dwa punkty zostały w Kozim Grodzie.

Wprawdzie zwycięstwo lublinianek było zagrożone tylko przez moment (w 54 min KPR zbliżył się na jedną bramkę), to styl gry pozostawia wiele do życzenia.

Podobne zdanie miał również prezes SPR Andrzej Wilczek, który po końcowej syrenie zdecydował się porozmawiać z zespołem w szatni. Nasze piłkarki wyszły z niej dopiero po kilku minutach i sprawiały wrażenie mocno wstrząśniętych.

– Nie ma się co dziwić. Jakbym zagrał takie spotkanie, to chyba poryczałbym się – przyznał Grzegorz Gościński, opiekun SPR.

Jego podopieczne mogły sobie oszczędzić nerwów, gdyby po 20 minutach nie stwierdziły, że mecz wygra się sam. W tym momencie prowadziły 15:8, ale osiem minut później było już tylko 19:15.

– Podejście do gry było żenujące – skwitował boiskowe wydarzenia szkoleniowiec. – W podświadomości inaczej mobilizujemy się na Vistal czy Zagłębie, a inaczej na KPR. Po takim spotkaniu możemy cieszyć się jedynie z dużej liczby wyprowadzonych kontrataków – powiedziała Sabina Włodek.

Uściślając trzeba dodać, że wysoki wynik nie świadczy o znakomitej postawie obu ekip w ataku. Po prostu defensywa obu stron była dziurawa jak szwajcarski ser.

Co gorsza, sobotni mecz pokazał, że ciężko znaleźć powody do wiary w poprawę tego stanu rzeczy. Zmienniczki prezentowały się równie słabo jak pierwsza "siódemka”. – Niestety, ale w zespole brakuje rywalizacji. Wąska kadra sprawia, że muszę obracać się ciągle w kręgu tych samych nazwisk – tłumaczy Gościński.

Już w środę SPR czeka wyjazdowy mecz z Zagłębiem Lubin – jedno z najważniejszych spotkań w pierwszej rundzie. Co należy zrobić, aby nie skompromitować się na Dolnym Śląsku? – Trzeba poprawić wszystko – twierdzi Włodek. – Jeżeli w Lubinie zagramy tak jak w sobotę, to do domów wrócimy z bagażem kilkunastu bramek – brutalnie stwierdził szkoleniowiec SPR.

SPR Lublin – KPR Jelenia Góra 39:34 (21:15)

SPR: Jurkowska, Baranawska – Wilczek 8, Włodek 7, Wojtas 6Małek 5, Majerek 5, Repelewska 3, Wojdat 2, Marzec 1, Sviderskiene 1, Figiel 1, Mihdiailova 1.

KPR: Szarek, Krajewska, Kozłowska – Buklarewicz 9, Kocela 8, Załoga 7, Dąbrowska 4, Konsur 4, Bulak 1, Muras 1, Rykaczewska.

Kary: 2 min – 14 min. Sędziowali: Musiał (Ozimek) i Szynklarz (Opole). Widzów: 250.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!