Piłka ręczna

SPR Lublin w sobotę jedzie do Łukowa na mecz z Finephrmem Polkowice

Dodano: 8 grudnia 2011, 14:17

Dorota Małek (z prawej) wróciła do gry po ponad rocznej przerwie (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Dorota Małek (z prawej) wróciła do gry po ponad rocznej przerwie (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

Trzynaście bramek różnicy między nami, a Zagłębiem Lubin to stanowczo zbyt dużo – zgodnie twierdzą szczypiornistki SPR Lublin i jednocześnie apelują, aby nie przekreślać ich szans na wywalczenie mistrzowskiej korony. Wtorkowe spotkanie pokazało jednak, że w obecnej formie lublinianki nie są w stanie zagrozić zespołowi Bożeny Karkut.

– Zagrałyśmy kompromitująco słabo. Zupełnie nie realizowałyśmy założeń trenerskich. Nie funkcjonowała u nas defensywa. Słabo spisywałyśmy się również w ataku – wylicza Dorota Małek, dla której mecz z Zagłębiem był pierwszym po ponad rocznej przerwie.

– Nie mam się z czego cieszyć. Jestem zupełnie bez formy, dlatego musze trenować dwa razy więcej niż koleżanki. Rano bardzo dużo czasu poświęcam na zajęcia lekkoatletyczne, które mają mi pomóc odbudować się pod względem fizycznym – tłumaczy lubelska rozgrywająca.

Właśnie w powrocie na boisko Małek kibice upatrują szansę na poprawę gry SPR. Występująca na jej pozycji Walentyna Nieściaruk ma duży potencjał, ale ciągle zdarzają się jej nieodpowiedzialne zagrania.

Małek jest zdecydowanie bardziej opanowaną zawodniczką, która w ważnych meczach raczej nie zawodzi. Martwi również sytuacja na kole. Ewa Wilczek w tym sezonie nie spisuje się najlepiej, a ostatnio pauzowała z powodu kontuzji. Z kolei zastępująca ją Edyta Danielczuk przeplata dobre występy ze słabszymi.

Sobotni mecz z Finepharmem Polkowice będzie wyjątkowy dla Małgorzaty Roli i Małgorzaty Majerek. Spotkanie zostanie rozegrane w Łukowie, gdzie obie zawodniczki rozpoczynały swoją przygodę ze szczypiorniakiem.

– Zagramy w hali Szkoły Podstawowej nr 1. W tych murach spędziłam swoje młodzieńcze lata. Na trybunach zasiądzie dużo znajomych twarzy. To będzie dla mnie duże przeżycie – twierdzi Małgorzata Rola.

Kibice nie powinni jednak spodziewać się zbyt dużych emocji. Finepharm Polkowice to najsłabszy zespół Superligi, który do tej pory nie zdobył żadnego punktu.

– Dla mnie nie ma łatwych przeciwników. Może się okazać, że po tej przerwie nawet zawodniczki beniaminka będą mi sprawiać problemy – przyznała Małek, która powinna dostać więcej minut od trenera Edwarda Jankowskiego.

Początek meczu w sobotę o godz. 17.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!