Piłka ręczna

SPR Lublin w sobotę rozpoczyna rywalizację o trzecie miejsce z Politechniką Koszalińską

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 maja 2012, 14:22
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Piłkarki SPR Lublin zaczynają walkę o brązowe medale (MACIEJ KACZANOWSKI)
Piłkarki SPR Lublin zaczynają walkę o brązowe medale (MACIEJ KACZANOWSKI)

Vistal Łączpol Gdynia brutalnie przerwał marzenia SPR Lublin o złotym medalu mistrzostw Polski. Podopiecznym Edwarda Jankowskiego pozostała walka o trzecie miejsce w Superlidze z KU AZS Politechniką Koszalin. Sobotni mecz o godz. 18, a niedzielny o 16.

Gra toczy się do trzech zwycięstw. Pierwsze mecze zostaną rozegrane w hali Globus. W kolejny weekend oba zespoły będą walczyć w Koszalinie. Ewentualny piąty mecz zostanie rozegrany 16 maja w Lublinie.

– Wiele osób zastanawia się, czy brązowy medal jest wystarczającą mobilizacją dla zespołu, który od kilkunastu lat walczy o złoto. Oczywiście, bo krążka takiego koloru w swojej kolekcji jeszcze nie mamy. Uważam, że w tym sezonie zrobiliśmy bardzo dużo.

Przed rozpoczęciem rozgrywek wielu ekspertów mówiło, że stać nas będzie co najwyżej na miejsca 5-6. Tymczasem wywalczyliśmy już Puchar Polski i wciąż mamy szansę na medal – tłumaczy Edward Jankowski, trener SPR.

Oba zespoły w tym sezonie spotkały się już trzykrotnie. Dwa razy wygrały lublinianki, a raz padł remis. – Najbardziej efektownie wygraliśmy w półfinale Pucharu Polski.

W lidze toczyliśmy za to dwa zacięte boje. Jednym z decydujących elementów w tej parze będzie kondycja. Obie ekipy rozegrały już wiele spotkań i odczuwają trudy sezonu – tłumaczy Jankowski, który mimo długiego weekendu nie dał swoim podopiecznym wolnego.

Lublinianki trenowały dwa razy dziennie i intensywnie analizowały grę rywalek. – Kluczową zawodniczką Politechniki jest Solomiya Shyverska. Według mnie ta bramkarka stanowi połowę wartości zespołu. Oprócz niej należy zwrócić uwagę na Tatianę Bilenię, Joannę Dworaczyk i Aleksandrę Kobyłecką – analizuje szkoleniowiec.

Ta ostatnia może jednak nie pojawić się w hali Globus. Koszalinianki mają spore problemy z kontuzjami. Na urazy narzekają również Kamila Całużyńska, Sylwia Matuszczyk, Agnieszka Kwiecień, Dorota Błaszczyk i Joanna Chmiel. Po drugiej stronie pod dużym znakiem zapytania stoi jedynie występ Edyty Danielczuk.

– O wynikach meczów w Lublinie zadecyduje kilka czynników. Przede wszystkim musimy zagrać twardo w obronie, wyeliminować mocny rzut z drugiej linii Aliny Wojtas oraz wykorzystywać rzuty karne. Potrzebny jest również łut szczęścia i co najważniejsze zdrowie moich podopiecznych.

Jesteśmy w stanie wygrać przynajmniej jeden mecz w Lublinie. A później w Koszalinie wszystko się może zdarzyć – powiedział na oficjalnej stronie Politechniki trener Waldemar Szafulski.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!