Piłka ręczna

SPR Lublin zagra z Ruchem Chorzów

Dodano: 5 marca 2010, 17:29
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Dzisiejszym meczem z Ruchem Chorzów szczypiornistki SPR Lublin zakończa sezon zasadniczy. Bez względu na wynik nasze zawodniczki przystąpią do fazy play-off z drugiej pozycji. To sytuacja niespotykana od dawna.

– No chyba, że Zagłębie Lubin przegra z KSS Kielce, ale w to naprawdę ciężko uwierzyć. Pogodziłyśmy się już z faktem, że zajmiemy drugie miejsce w tabeli. Choć to naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Mistrzostwo zdobywa się w fazie play-off, a nie w sezonie zasadniczym – tłumaczy Dorota Małek, jedna z liderek SPR.

– Teraz uważnie patrzymy w dół tabeli, bo w pierwszej rundzie play-off możemy spotkać się z Politechniką Koszalińską lub Startem Elbląg. Osobiście wolałabym ten drugi zespół, bo jest nieco bliżej Lublina. A wiadomo, że liczne podróże są niezwykle męczące i odbijają się na naszej formie – tłumaczy Małgorzata Sadowska, bramkarka SPR.

Trener Grzegorz Gościński ma jednak coraz mniejsze pole manewru, ponieważ kontuzje wyłączyły z gry Małgorzatę Majerek i Sabinę Włodek. Pierwsza ma problemy z łokciem, a druga z łękotką.

– Teraz to jeszcze nas nie przeraża. Ich brak będzie mocniej odczuwalny w spotkaniu z Randers HK. To znakomite zawodniczki, które wiele wnoszą do zespołu. Liczę jednak, że zmienniczki staną na wysokości zadania. Marzy nam się awans do półfinału Pucharu EHF, ale by to zrobić, musimy zagrać z maksymalnym zaangażowaniem – tłumaczy Małek.

Zanim jednak dojdzie do tej konfrontacji, lublinianki zagrają z Ruchem Chorzów. – Ślązaczki to niewygodny rywal. Dziewczyny zawsze walczą do końca i nie można sobie pozwolić przy nich nawet na chwilę dekoncentracji – wyjaśnia Małek. – Musimy zgarnąć dwa "oczka', bo ostatnio gubiłyśmy zbyt dużo punktów – dodaje lubelska bramkarka.

Jej występ w dzisiejszym spotkaniu nie jest jednak do końca pewny. Niewykluczone, że popularna "Ryba” zamiast z Ruchem wystąpi w drużynie rezerw, która zmierzy się w derbowym pojedynku z AZS UMCS Lublin.

– Moją ambicją jest gra w ekstraklasie, a nie w pierwszej lidze. Jednak, jeżeli trener postanowi, że mam zagrać w drugim zespole, to nie ma problemu. W pierwszej drużynie znajdują się trzy bramkarki i rotacja jest naturalną sprawą – wyjaśnia Sadowska.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!