Piłka ręczna

SPR Lublin zajął czwarte miejsce w turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Gdynia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 sierpnia 2011, 15:44
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Kristina Repelewska i jej koleżanki mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość<br />
 (BARTŁOMIEJ ŻURAWSKI)
Kristina Repelewska i jej koleżanki mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość
(BARTŁOMIEJ ŻURAWSKI)

Bez rewelacji, ale również bez powodów do większych obaw – tak można podsumować występ SPR Lublin podczas turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Gdynia. Wprawdzie wicemistrzynie Polski zajęły ostatnie miejsce, ale w ich postawie można dostrzec sporo pozytywów.

SPR rozpoczął turniej od starcia z Zagłębiem Lubin, aktualnym mistrzem Polski. Początek meczu był bardzo obiecujący, a w trzeciej minucie lublinianki prowadziły 4:0. Ta sytuacja zmusiła Bożenę Karkut do poproszenia o przerwę.

W szeregach SPR brylowała Alina Wojtas, która w całym spotkaniu zdobyła siedem bramek. Kroku dotrzymywała jej również Kristina Repelewska. 30-letnia rozgrywająca w ostatniej akcji pierwszej połowy popisała się nawet trafieniem bezpośrednio z rzutu wolnego.

Na przerwę podopieczne Edwarda Jankowskiego schodziły prowadząc 18:15. Jednak ta różnica została zlikwidowana już w pierwszych minutach drugiej połowy, a na kwadrans przed zakończeniem spotkania Vanessa Jelić wyprowadziła szczypiornistki Zagłębia na prowadzenie, którego nie oddały już do końcowej syreny.

Bardzo podobny przebieg miało również spotkanie SPR z Vistalem, z tą różnicą, że lublinianki stać było na 50 minut dobrej gry. Klasą dla siebie była ponownie Wojtas i to właśnie dzięki niej wicemistrzynie Polski prowadziły na dziesięć minut przed końcem spotkania 31:28.

Wtedy jednak do pracy wzięła się Katarzyna Duran, która zapewniła gospodyniom zwycięstwo.

Ostatnie spotkanie z Politechniką Koszalińską natchnęło kibiców SPR optymizmem. Podopieczne Edwarda Jankowskiego wreszcie wytrzymały całe spotkanie i zaprezentowały się bardzo dobrze.

Oczywiście, lubliniankom zdarzały się jeszcze proste straty piłki i błędy w defensywie, ale w ich grze wreszcie nie był przestojów.

Obie drużyny przez cały mecz grały praktycznie "bramka za bramkę”. Po stronie Politechniki wynik trzymała Joanna Dworaczyk (9 bramek), a wśród lublinianek ponownie rewelacyjnie zaprezentowała się Alina Wojtas. Dziesięć bramek rzuconych akademiczkom zapewniło jej tytuł królowej strzelczyń turnieju w Gdyni.

– Cieszy skuteczność całego zespołu, a martwi słabsza gra w defensywie. Mój dorobek bramkowy jest zasługą całego zespołu. W końcu piłka ręczna to gra zespołowa – powiedziała Radiu Gdańsk Alina Wojtas.

Spotkanie rozstrzygnęło się w ostatnich pięciu minutach, kiedy Ewa Wilczek, Wojtas i Agnieszka Kocela trafiły do bramki Politechniki, zapewniając lubliniankom zwycięstwo.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!