SUPERLIGA KOBIET

Mistrz poległ w Lubinie, Metraco Zagłębie Lubin – MKS Selgros Lublin 25:24

Dodano: 7 lutego 2016, 20:16
Autor: Kamil Kozioł

Fot. Tomasz Rytych<br />
<br />
Być może mecz z Zagłębiem (z piłką) był dla Iwony Niedźwiedź ostatnim w tym sezonie. We wtorek czeka ją zabieg i będzie musiała pauzować przez dłuższy okres
Fot. Tomasz Rytych

Być może mecz z Zagłębiem (z piłką) był dla Iwony Niedźwiedź ostatnim w tym sezonie. We wtorek czeka ją zabieg i będzie musiała pauzować przez dłuższy okres

MKS Selgros Lublin gorszy od Metraco Zagłębia Lubin. Pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym oddala się coraz bardziej.

Niedzielny mecz rozpoczął się rewelacyjnie dla MKS Selgros. Mistrzynie Polski znakomicie broniły, co pozwoliło im wyprowadzić kilka kontrataków. Nic dziwnego więc, że w szóstej minucie przyjezdne wygrywały 4:1. Później jednak szczypiornistki MKS Selgros zaliczyły spory przestój, co pozwoliło wrócić do meczu Zagłębiu. Podopieczne Bożeny Karkut zaczęły dużo lepiej bronić, atakować z pomysłem i w 21 min wyszły na prowadzenie. Było to możliwe dzięki skutecznemu wykończeniu kontrataku przez Mariolę Wiertelak.

Do końca pierwszej połowy wynik bez przerwy oscylował w okolicach remisu. W lubelskiej bramce dość słabo spisywały się Jekaterina Dżukjewa i Weronika Gawlik. Trzeba jednak podkreślić, że nie miały wsparcia w koleżankach, które tego dnia zostawiały mnóstwo luk w obronie. Po przeciwnej stronie rewelacyjnie spisywała się za to Monika Wąż, która odbiła wiele piłek.

– Na razie jednak jestem z siebie niezadowolona, bo popełniłam kilka prostych błędów. Początek spotkania był w naszym wykonaniu bardzo chaotyczny. Później jednak zwarłyśmy szeregi. Wierzę, że w drugiej połowie przechylimy szalę zwycięstwa na nasza korzyść – powiedziała na antenie Polsatu Sport Monika Wąż, bramkarka Zagłębia.

Druga połowa była jeszcze bardziej wyrównana, a wynik bez przerwy oscylował w okolicach remisu. Sprawa zwycięstwa rozstrzygnęła się dopiero w ostatnich sekundach. W 59 min Sanja Premović popisała się piękną wkrętką i wyprowadziła Zagłębie na prowadzenie 25:24. MKS Selgros próbował doprowadzić do remisu, ale banalną stratę popełniła Katarzyna Kozimur. – Uśmiechu na twarzy nie ma, bo nie ma punktów. Ten mecz można było wygrać, ale popełniłyśmy zbyt dużo błędów. W 2016 r. nie zachwycamy stylem gry i zdajemy sobie z tego sprawę. Mnie teraz czeka dłuższa przerwa w grze, bo we wtorek idę na zabieg. Nie wiem, czy zagram jeszcze w tym sezonie – powiedziała na antenie Polsatu Sport Iwona Niedźwiedź, rozgrywająca MKS Selgros.

Metraco Zagłębie Lubin – MKS Selgros Lublin 25:24 (14:13)

Zagłębie: Wąż, Chojnacka, Powaga – Marić 8, Załęczna 6, Obrusiewicz 4, Premović 4, Konofał 1, Milojević 1, Wiertelak 1, Paluch, Walczak, Jochymek. Kary: 12 min.

Selgros: Dżukiewa, Gawlik – Niedźwiedź 8, Mihdaliowa 4 Kocela 3, Gęga 3, Drabik 2, Charzyńska 2, Repelewska 1, Kozimur 1, Bijan, Rola, Skrzyniarz, Szarawaga. Kary: 6 min.

Sędziowali: Bąk i Ciesielski (obaj Zielona Góra). Widzów: 1200.

Gość
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 lutego 2016 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
( Ciężko jest wygrać w hali kluby największego potentata finansowego w Polsce. A nasze nie grały żle.) No nie grały żle- nie raz pokazały, że można dużo gorzej. Argumentacja na poziomie gry naszych zawodniczek- winni sędziowie, hala, parkiet, miejscowi kibice, wrogi karzeł reakcji itp. bzdury. Niewinne tylko te lebiegi, które łaziły bez składu i ładu, niewinne trenerki, które nie maja pojęcia o taktyce. No po prostu rzeź niewiniątek. Aż żal d.... ściska panie kolego. Acha, może i lepiej,że Niedźwiedź pauzuje- bo wzmocnieniem drużyny okazała się, jak do tej pory, wątpliwym.
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2016 o 21:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie redaktorze, chyba nie uważnie oglądal Pan mecz bo ostatnia stratę w meczu popelnila Niedźwiedź,jak zreszta wynika z dalszej jej wypowiedzi :]
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2016 o 19:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Musiały pregrać. I tak Gęga na 1 min przed końcem meczu mimo faulu oddała niecelny rzut i sędzia nie zareagował i piłkę za darmo dostały babki z Lubina i był gol. A jakby nasza zdobyła bramkę po faulu to sędzia nie uznałby gola tylko dał rzut wolny. Ciężko jest wygrać w hali kluby największego potentata finansowego w Polsce. A nasze nie grały żle. Pożyjemy zobaczymy jaki będzie koniec. Jak mawiają Szkopy:" ende gut, alles gut". Koniec dobry całość dobra.
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2016 o 10:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za co im płacą wszystko przegrywają kiedyś nikt nie miał startu fo montexu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

SUPERLIGA KOBIET

WYNIKI KOLEJKI

Runda finałowa 32 kolejka
Pogoń Szczecin  - Energa Koszalin 31:24
Start Elbląg - MKS Selgros Lublin 26:26
Vistal Gdynia - Zagłębie Lubin 24:22
Łączpol Gdańsk - Olimpia Beskid 32:24
Piotrcovia - PCM Kościerzyna 26:29
KPR Kobierzyce - KPR Jelenia Góra 33:20

TABELA

1. Vistal Gdynia 32 50 875:733
2. Zagłębie Lubin 32 48 833:715
3. Start Elbląg 32 45 895:794
4. MKS Selgros 32 44 900:735
5. Pogoń Szczecin 32 39 828:727
6. Energa Koszalin 32 33 842:803
7. Łączpol Gdańsk 32 31 832:833
8. MKS Piotrcovia 32 24 846:881
9. KPR Kobierzyce 32 22 729:858
10. Kościerzyna 32 20 749:905
11. Jelenia Góra 32 17 765:850
12. Olimpia Beskid 32 11 756:916
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!