SUPERLIGA KOBIET

MKS Selgros Lublin – IK Sävehof 21:34


Bezradna Kristina Repelewska w pojedynkę próbowała sforsować szwedzką defensywę<br />
FOT. TOMASZ RYTYCH<br />
Bezradna Kristina Repelewska w pojedynkę próbowała sforsować szwedzką defensywę
FOT. TOMASZ RYTYCH

To był jeden z najgorszych występów MKS Selgros Lublin w ostatnich latach. Podopieczne Sabiny Włodek przegrały z IK Savehof 21:34. Szanse Polek na wyjście z grupy są już tyko iluzoryczne.

O tym meczu gospodynie będą chciały jak najszybciej zapomnieć. Od pierwszego gwizdka węgierskich arbitrów Szwedki rzuciły się do szaleńczego ataku. A Polki? Przede wszystkim starały im się nie przeszkadzać. Lublinianki sprawiały wrażenie rozkojarzonych i sparaliżowanych presją tego spotkania. Przypomnijmy, że w wypadku zwycięstwa, mistrzynie Polski byłyby już bardzo blisko awansu do kolejnej fazy Ligi Mistrzyń.

Aby jednak myśleć o wyjściu z grupy trzeba było zagrać znacznie lepiej. Niskie Szwedki w pierwszej połowie mijały szczypiornistki z Lublina jak slalomowe tyczki. Do tego Polki popełniały banalne błędy w ofensywie. – Dziewczyny, nie można podawać sobie piłki w kolana – apelowała podczas przerwy na żądanie Sabina Włodek, trenerka MKS Selgros. Rywalki wykorzystywały wszystkie pomyłki i spokojnie budowały przewagę. Na przerwę zawodniczki IK Savehof schodziły prowadząc 17:10. – Nie wiem, co się z nami dzieje. Zawodzi nas skuteczność. Szwedki grają bardzo skutecznie. Ręce mi opadają. Zacznijmy grać, a nie bujać się na boisku. Ten mecz jest jeszcze do wyciągnięcia – twierdziła w przerwie na antenie nsport+ Marta Gęga.

Rozgrywająca MKS Selgros mocno się pomyliła. Spotkania nie dało się już „wyciągnąć”. Co więcej, Polkom udało się zagrać jeszcze gorzej, niż w pierwszej połowie. Po stronie lubelskiej drużyny lista absurdalnych zagrań wydłużała się z każdą minutą. Dodatkowo, mecz życia rozegrała Johanna Bundsen, która broniła na bardzo wysokim procencie. 24-latka zaliczyła nawet trafienie. Kiedy lublinianki wycofały golkiperkę, Bundsen przerzuciła całe boisko i zaliczyła pierwszą w tym sezonie bramkę. Końcowy wynik, 34:21, doskonale mówi o różnicy pomiędzy obiema ekipami. – Pokonały nas szwedzkie nastolatki. Przed meczem wierzyłyśmy, że możemy wygrać. Być może wierzyłyśmy w to nawet zbyt mocno i nie podjęłyśmy walki na boisku. Problem leży ewidentnie w nas – przyznała przed kamerami nsport+ Weronika Gawlik, kapitan MKS Selgros.

Drugi mecz tej grupy, w którym zmierzą się CSM Bukareszt i Buducnost Podgorica odbędzie się jutro. Rewanż pomiędzy IK Savehof i MKS Selgros zostanie rozegrany w piątek.

MKS Selgros Lublin – IK Sävehof 21:34 (10:17)

MKS Selgros: Gawlik, Dżukiewa – Repelewska 6, Niedźwiedź 4, Rola 2, Gęga 2, Bijan 2, Quintino 1, Kozimur 1, Migdaliowa 1, Charzyńska 1, Szarawaga 1.

Sävehof: Bundsen 1, Eriksson – Lindvall-Haggren 6, Ekenman-Fernis 5, Eriksson 5, Sand 5, Enhoring 3, Mellegard 3, Olsson 3, Andreassen 2, Kronell 1, Eliasson, Jensen, Petterson, Tegstedt. Kary: 6 min.

Sędziowali: Horvath i Marton (obaj Węgry). Widzów: 2500.

  1. CSM                             2         4         61-38
  2. Buducnost                   2         4         64-43
  3. Savehof                       3         2         72-82
  4. Selgros                        3         0         65-99

6-8 listopada: Savehof – Selgros * Buducnost – CSM.

Gość
Gość
Marcel
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 października 2015 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pisałem o tym już pół roku temu:SPR Selgros będzie lał wszystkich w Polsce i zbierał baty w Europie. Potrzeba prawdziwego trenera !!!
Rozwiń
Gość
Gość (31 października 2015 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kogo w lublinie to obchodzi? kilkadziesiąt osób? Myślę że klub jest niedofinansowany. Czas dorzucić jeszcze z 6 milionów na koniec roku. Ku promocji Lublina.
Rozwiń
Marcel
Marcel (31 października 2015 o 12:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ivo, głowa do góry. Każdy może miec gorszy dzień. Dziaija miał go właśnie MKS. 

Rozwiń
Gość
Gość (31 października 2015 o 06:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeszcze pare milionów i bedzie ok.
Rozwiń
ROBAK
ROBAK (30 października 2015 o 23:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To co dzisiaj zobaczyliśmy mam nadzieję że to jedyny wypadek w tym sezonie!!!!!!

Gra tragedia jakby przed meczem już wpisały sobie na konto wygraną.

Powiedzmy sobie szczerze. Drużyna jest słabo przygotowana do rozgrywek na dzień dzisiejszy a na europejskie puchary tym bardziej. Przy kontuzjach zawodniczek brak ławki jest bardzo widoczna. Postawa trenera w trakcie meczu który przyjmuje postawę spokoju, łapie się za głowę  i nie widać że żyje z drużyną też im nie pomaga( gdzie mobilizacja). Dzisiaj dziewczyny wyglądały jakby cały tydzień pracowały na siłowni. W obronie raczej chodziły zamiast się przesuwać i przekazywać zawodniczki. Brak chęci do walki, takiej jak pamiętamy (patrz zdjęcie przeciwniczek powyżej), a w ataku ogromna ilość błędów oraz tego nie rozumiem gra cały czas przez środek, z rozgrywającymi które sobie nie dają rady (a gdzie skrzydła!).

Pani trener, jako była skrzydłowa powinna Pani chyba preferować taką grę, a w meczu Rola dostała może ze 3 piłki (2 bramki), Bijan wchodzi z ławki i na tyle podań co dostała (2 bramki), a Gęga, Migdaliowa grają mecz i co (2 i 1 bramka) i rzuty nad bramką.

Życzę samych sukcesów całej drużynie w Polskiej lidze!!!

Kierownictwu klubu pomysłu na klub i drużynę, bo jednak lat przybywa a na ławce wychowanek czy juniorek  ogrywających się brakuje. Może jak spłacicie już teraz długi to czas drodzy Państwo zacząć myśleć nie tylko o tytule w każdym roku ale i o przyszłości kadry, bo nagle możemy się obudzić bez tytuły ale przedewszystkim (dla nas chyba najważniejszym) bez drużyny w najwyższej lidze ( "zaciąg" cały czas nie będzie biegał po naszym parkiecie).

Gawlik - brawo tak dalej Pani kapitan!  Dżukiewa - "chyba dzisiaj głowa pękła jak całej drużynie" – Repelewska - nieźle ale mało, Niedźwiedź - nieźle sama drużyny w tym roku nie pociągnie (transfer dla klubu marzenie tylko gdzie pomoc), Rola mało nie jej wina koleżanki wolały rzucać same nad bramką, Gęga - Pani Marto do roboty LICZYMY na lepszą grę, Bijan - dobra zmiana brawo szkoda że tak późno, Quintino - brak formy, Kozimur - za późno weszła Pani trener trzeba trochę odważnie, Migdaliowa już od jakiegoś czasu słabiutko, Charzyńska -więcej czasu gry, widać że chce grać- walczak, Szarawaga słabiutko walczy ale nic z tego nie ma, Pani trener - trochę życia i większej mobilizacji, większej niż w wyborach miało PO.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

SUPERLIGA KOBIET

WYNIKI KOLEJKI

Runda finałowa 32 kolejka
Pogoń Szczecin  - Energa Koszalin 31:24
Start Elbląg - MKS Selgros Lublin 26:26
Vistal Gdynia - Zagłębie Lubin 24:22
Łączpol Gdańsk - Olimpia Beskid 32:24
Piotrcovia - PCM Kościerzyna 26:29
KPR Kobierzyce - KPR Jelenia Góra 33:20

TABELA

1. Vistal Gdynia 32 50 875:733
2. Zagłębie Lubin 32 48 833:715
3. Start Elbląg 32 45 895:794
4. MKS Selgros 32 44 900:735
5. Pogoń Szczecin 32 39 828:727
6. Energa Koszalin 32 33 842:803
7. Łączpol Gdańsk 32 31 832:833
8. MKS Piotrcovia 32 24 846:881
9. KPR Kobierzyce 32 22 729:858
10. Kościerzyna 32 20 749:905
11. Jelenia Góra 32 17 765:850
12. Olimpia Beskid 32 11 756:916
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!