SUPERLIGA KOBIET

Sabina Włodek, trener złotej drużyny MKS: Sił nam na pewno nie zabrakło

Dodano: 11 maja 2015, 13:49

FOT. Facebook/Gdyńskie Towarzystwo Piłki Ręcznej
FOT. Facebook/Gdyńskie Towarzystwo Piłki Ręcznej

ROZMOWA Z Sabiną Włodek, trenerką MKS Selgros Lublin

Kiedy ostatni raz brała pani udział w tak szalonym meczu, jak ten sobotni, kiedy o wygranej Vistalu przesądziły dopiero rzuty karne…

– To nie była dla mnie jakaś nowość, ale rzeczywiście dawno kibice nie oglądali aż tak zaciętego pojedynku. Jeżeli dobrze pamiętam, to w 2006 roku o naszym mistrzostwie decydowały właśnie rzuty karne.

Co było decydujące w niedzielnym spotkaniu?

– Swoje zrobiło na pewno doświadczenie, bo wynik ciągle się zmieniał. Przegrywałyśmy trzema bramkami, później wygrywałyśmy czterema, a w końcówce znowu był remis. Ważne było świetne przygotowanie, bo w tych ostatnich minutach nadal miałyśmy siły, żeby biegać do kontry i to okazało się decydujące.

O której wróciłyście do hotelu w sobotę?

– Dopiero o północy. Później była jeszcze kolacja, więc czasu na regenerację naprawdę było niewiele. Tym bardziej, że niedzielne zawody rozpoczynały się już o 15. Mimo to wytrzymałyśmy trudy tej rywalizacji i przypieczętowałyśmy kolejne mistrzostwo, z którego jesteśmy bardzo szczęśliwe.

Czy o mistrzostwo było trudniej w tym roku?

– Trudno powiedzieć. W poprzednim sezonie potrzeba było pięciu spotkań, żeby zdobyć złoty medal. Teraz udało się nieco szybciej, ale to nie świadczy o tym, że było łatwiej. Vistal naprawdę zawiesił nam poprzeczkę bardzo wysoko.

Przed wami szansa na zdobycie podwójnej korony, bo 16 i 17 maja odbędzie się turniej finałowy Final Four Pucharu Polski…

– Prawdę mówiąc ja wolałabym, żeby te mecze zostały rozegrane przed finałem superligi. Wtedy puchar miałby dużo wyższą rangę. A w tej sytuacji będzie nam trudno wrócić do treningów i zmobilizować się na kolejne spotkania. Nie ma jednak innego wyjścia, bo wiadomo, że puchar przełożono ze względu na występy Pogoni Baltica Szczecin w europejskich rozgrywkach.

Powoli trzeba już chyba myśleć o składzie na przyszły sezon. Z zespołu odeszły już Vala Nestsiaruk i Aleksandra Baranowska. Spodziewa się pani kolejnych osłabień?

– Na razie nie chcę mówić o naszej sytuacji kadrowej. Poczekajmy do zakończenia sezonu. Nie ukrywam, że nasze ruchy będą zależały od sytuacji finansowej.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA KOBIET

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
Zagłębie Lubin - Korona Hanball Kielce 38:32
Pogoń Szczecin - KPR Kobierzyce 28:23
Energa Koszalin - Ruch Chorzów 32:23
Vistal Gdynia - MKS Piotrcovia 28:24
PCM Kościerzyna - KPR Jelenia Góra 27:31
Start Elbląg - MKS Perła Lublin 28:25

TABELA

1. Zagłębie Lubin 6 17 195:143
2. MKS Perła 6 15 211:128
3. Vistal Gdynia 6 15 160:141
4. Energa Koszalin 6 12 165:148
5. Start Elbląg 6 12 169:157
6. Pogoń Szczecin 6 10 149:144
7. MKS Piotrcovia 6 9 171:163
8. Jelenia Góra 5 5 113:152
9. Ruch Chorzów 6 4 155:201
10. KPR Kobierzyce 5 3 124:135
11. Kościerzyna 6 3 142:208
12. Korona Handball 6 0 138:172
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!